
Sony ericssony z linii Xperia do tej pory kojarzyły mi się z zaawansowanymi komórkami wyposażonymi w system operacyjny. Model Xperia Pureness nie jest smartfonem, jest natomiast najbardziej luksusowym telefonem w portfolio szwedzko-japońskiego koncernu. Postanowiliśmy przyjrzeć mu się bliżej i sprawdzić, czym producent zaskoczył nas tym razem.
Sony Ericsson Xperia Pureness to z pewnością wyjątkowy telefon, i to nie tylko z powodu wysokiej ceny, ale również z powodu wyjątkowego designu. Przezroczysty ekran, w połączeniu z czarnym fortepianowym plastikiem i ostrymi liniami, dał rewelacyjny efekt. Telefon od pierwszej chwili robi piorunujące wrażenie – wygląda niemalże jak futurystyczny concept art, który miał być tylko inspiracją projektantów do tworzenia telefonów o bardziej „stonowanej” stylistyce. Producent jednak poszedł na całość i telefon trafił do sprzedaży w niezmienionej postaci.
Jakość wykonania jest bardzo dobra, wyświetlacz odporny na zarysowania, a użycie bardzo lekkich materiałów zaowocowało niewielką wagą urządzenia, która wynosi 70 gramów. Telefon jest zatem lekki jak piórko i czasami możemy zapomnieć, że mamy go w kieszeni. Trzymając jednak komórkę w dłoni, miałem chwilami nieprzyjemne wrażenie zbytniej taniości. Brakuje tu solidnych, metalowych elementów, które jeszcze bardziej podkreśliłyby klasę urządzenia. Telefon jest zdecydowanie zbyt plastikowy i – w porównaniu do luksusowych modeli innych firm (np. Motorola Aura) – Xperia Pureness wypada co najwyżej średnio.
Szczególną uwagę w tym modelu zwraca również niestandardowe rozmieszczenie niektórych przycisków. Miniaturowy i dość niepozorny (przypominający zwykłą śrubkę) klawisz uruchamiania telefonu producent umieścił na tylnej ściance obudowy. W wypadku większej części komórek tę funkcję pełni zazwyczaj czerwona słuchawka.
Nietypowo rozmieszczono również klawisze sterujące natężeniem dźwięku – po prawej stronie przycisk zwiększający, po lewej zmniejszający głośność w słuchawce.
Transparentny ekran, w jaki wyposażono Xperię Pureness, ma przekątną zaledwie 1,8 cala i rozdzielczość QVGA (240×320 pikseli), wyświetla obraz w odcieniach szarości. Gdy telefon jest wyłączony, ekran wygląda jak zmatowione szkło, dopiero po uruchomieniu staje się „w pełni” przezroczysty. Czytelność wyświetlacza jest całkiem przyzwoita, zarówno na zewnątrz w słoneczny dzień, jak wewnątrz pomieszczeń, gdy jest ciemno. Pewne zastrzeżenia można mieć tylko do stosunkowo słabego kontrastu.
Pod ekranem tradycyjnie znajdziemy przyciski funkcyjne, a także d-pad w formie czterech dotykowych „kropek” umieszczonych wokół centralnego przycisku. Te, mimo że są małych rozmiarów, nie sprawiają problemów w obsłudze. Umieszczona pod nimi klawiatura alfanumeryczna ma postać czterech płaskich, podłużnych modułów. Każdy z nich łączy w sobie trzy przyciski. Pisanie na niej nie sprawia większego problemu, jednak po kilku dniach niektóre z klawiszy zaczęły nieprzyjemnie trzeszczeć. Mam nadzieję, że to tylko przypadłość testowanego egzemplarza, bo w wypadku takiej komórki tego typu niespodzianki są nie do zaakceptowania.
Menu
Interfejs telefonu wygląda niemal identycznie jak w pozostałych telefonach tego producenta – w zależności od wybranej opcji ma on postać siatki 3×3 lub dużych ikon pojedynczo wyświetlanych dla każdej opcji menu. Dzięki funkcji szybkiego dostępu, użytkownik może w prosty sposób dostać się do wybranych i najczęściej używanych aplikacji telefonu. Przydatny okazuje się również menedżer zadań, który pozwala błyskawicznie przełączać się między aktualnie uruchomionymi programami. Pozostałe funkcje, jak: organizer, dyktafon czy obsługa gier i aplikacji Java, to standard w dzisiejszych telefonach i nie ma sensu się o nich rozpisywać. Oczywiście ze względu na monochromatyczny ekran, menu telefonu nie jest w kolorze – zarówno ikony, jak i czcionki są białe.
Surfowanie i telefonowanie
Surfowanie po stronach WWW za pomocą Xperia Pureness – mimo ograniczeń niestandardowego wyświetlacza – również nie stanowi większego problemu. Telefon zaopatrzono bowiem w sprawnie działającą przeglądarkę NetFront v3.4. Wprawdzie nie należy ona do demonów prędkości, ale podczas sporadycznego korzystania z Internetu sprawdzi się doskonale. Strony, mimo że są wyświetlane jedynie w odcieniach szarości, są czytelne. Łączność z Internetem możemy uzyskać, korzystając z transmisji GPRS, EDGE lub HSDPA. Zabrakło niestety modułu Wi-Fi.
Jeśli chodzi o jakość połączeń telefonicznych, to komórce nie można nic zarzucić. Dźwięk jest czysty, bez zakłóceń, a głośność w słuchawce odpowiednia. Zauważyłem jednak, że telefon ma zdecydowanie większą niż inne komórki tendencję do „zakłócania” innych urządzeń elektronicznych (np. monitor komputera).
Luksus rodem z Vertu
Przyjemność posiadania Xperii Pureness doskonale uzupełnia podpięta usługa „Concierge Pureness”, na którą nabywca telefonu otrzymuje 12-miesięczną subskrypcję. Concierge to odpowiednik tego, co od dawna oferuje Nokia w swych telefonach Vertu. Serwis dostępny całą dobę, siedem dni w tygodniu i praktycznie z każdego miasta na świecie. Obsługa Concierge Pureness może zająć się zarówno codziennymi sprawami, jak również spełniać te najbardziej wyszukane życzenia swych klientów. Wystarczy jeden telefon, a konsultanci z Concierge zarezerwują zajętemu abonentowi bilety lotnicze, pokój hotelowy czy stolik w ekskluzywnej restauracji, zdobędą zaproszenie na koncert lub znajdą nianię dla dziecka. Wszystko dostępne na wyciągniecie… telefonu, bez zbędnego zawracania głowy, wertowania Internetu i straty czasu.
Multimedia
Pomimo że Xperia Pureness jest telefonem „prestiżowym”, nie oznacza to wcale, że brakuje w nim funkcji multimedialnych. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to niestety brak aparatu cyfrowego, ale przecież nie każdemu jest on niezbędny. W zamian jednak otrzymujemy bardzo dobrej jakości odtwarzacz muzyki. Nawet przy korzystaniu ze standardowych słuchawek dźwięk jest bardzo czysty i głośny. Do dyspozycji, oprócz equalizera, mamy standardowe funkcje, jak sortowanie czy tworzenie list odtwarzania. Na nasze zasoby muzyczne i nie tylko przeznaczono 2GB wbudowanej pamięci.
Całkiem przyzwoicie sprawuje się także moduł radia FM. W pamięci urządzenia możemy zapisać do 20 ulubionych stacji, a korzystając z funkcji rozpoznawania muzyki TrackID, możemy poznać wykonawcę i tytuł utworu usłyszanego w eterze.
W telefonie nie zabrakło także (co – muszę przyznać – nieco mnie zaskoczyło) odtwarzacza wideo. Jest on dostępny z pozycji menedżera plików i umożliwia oglądanie filmów w typowych dla komórek formatach – czyli 3GP oraz MP4. Faktem jest, że niewielki monochromatyczny wyświetlacz niespecjalnie się do tego celu nadaje, ale jeśli komuś nie przeszkadzają rozmiary i typ ekranu, nic nie stoi na przeszkodzie, by takie filmy wgrać do pamięci urządzenia. Wymiana danych między telefonem a komputerem może się odbywać za pomocą dołączonego kabla USB lub przez moduł Bluetooth. Wówczas komputer widzi telefon jako dodatkowy dysk (pamięć masowa).
Niespodzianek ciąg dalszy
W testowanym modelu nie ma możliwości demontażu pokrywy baterii i dlatego o samodzielnej wymianie akumulatora możemy od razu zapomnieć. Karty SIM nie umieszczamy pod baterią, a w slocie z boku obudowy, podobnie jak karty pamięci, których testowany model niestety nie obsługuje.
Czas pracy ogniwa litowo-polimerowego o nieznanej mi bliżej pojemności zasługuje na pochwałę. Telefon podczas normalnego użytkowania (kilkanaście krótkich rozmów dziennie i tyle samo SMS-ów) wytrzymał sześć dni bez ładowania. Jest to bez wątpienia bardzo dobry wynik. Z drugiej jednak strony można się było tego spodziewać, gdyż komórki nie zaopatrzono w funkcje wymagające zwiększonego zapotrzebowania na energię (GPS czy aparat z fleszem).
W PIGUŁCE
Sony Ericsson Xperia Pureness:
- Transparentny ekran QVGA
- Radio FM
- Odtwarzacz muzyczny
- Przeglądarka internetowa
Wady:
- Wysoka cena
- Skrzypiąca klawiatura
- Za dużo plastikowych elementów
Zalety:
- Niepowtarzalny design
- Dobra jakość wykonania
- Czas pracy akumulatora
| WERDYKT |
| Sony Ericsson Xperia Pureness to telefon, który zachwyca futurystycznym wręcz designem i elegancką formą – obok niego nie sposób przejść obojętnie. To komórka dla osób, którym nie zależy na wszelkiego rodzaju wodotryskach i rozbudowanych funkcjach multimedialnych. Oprócz transparentnego ekranu nie znajdziemy tu zbyt wielu nowinek technicznych, nie ma nawet prostego aparatu cyfrowego, lecz mimo to telefon bardzo przypadł mi do gustu. Niestety część osób zainteresowanych jego zakupem może skutecznie odstraszyć wysoka cena urządzenia, która wynosi ok. 600 euro (bez podatków i dopłat). |
autor: Piotr Wąsowicz
test ukazał się w magazynie Mobility








[...] Sony Ericsson Xperia Pureness – test telefonu Aug – 06 | Autor: admina | Bez komentarzy. Zapisane jako : Aktualne wiadomości (24h), Komórki Międzynarodowy, Uncategorized If you're new here, you may want to subscribe to our RSS feed. Thanks for visiting!Sony ericssony z linii Xperia do tej pory kojarzyły mi się z zaawansowanymi komórkami wyposażonymi w system operacyjny. Model Xperia Pureness nie jest smartfonem, jest natomiast najbardziej luksusowym telefonem w portfolio szwedzko-japońskiego koncernu. Postanowiliśmy przyjrzeć mu się bliżej i sprawdzić, czym producent zaskoczył nas tym razem – podaje serwis Mobility.com.pl Sony Ericsson Xperia Pureness to z pewnością wyjątkowy telefon, i to nie tylko z powodu wysokiej ceny, ale również z powodu wyjątkowego designu. Przezroczysty ekran, w połączeniu z czarnym fortepianowym plastikiem i ostrymi liniami, dał rewelacyjny efekt. Telefon od pierwszej chwili robi piorunujące wrażenie – wygląda niemalże jak futurystyczny concept art, który miał być tylko inspiracją projektantów do tworzenia telefonów o bardziej „stonowanej” stylistyce. Producent jednak poszedł na całość i telefon trafił do sprzedaży w niezmienionej postaci. Żródło info i foto: Mobility.com.pl [...]
widocznie udoskonalona bedzie wydanie 2.0 systemu HTML Help, gdzie znajda sie dodatkowe mozliwosci budowania elementow nawigacyjnych – struktura ow jest skadinad bardzo pozny w stosunku az do zapowiedzi.