
Fiński koncern nieustannie zaskakuje. W jego portfolio znalazło się miejsce na nową serię telefonów komórkowych. Urządzenia z linii C Series będą reprezentować zaawansowane telefony użytkowe. Złośliwi twierdzą, że będą miały wszystko, ale naprawdę nic.
Tak najszybciej można scharakteryzować nowe urządzenie Nokia C5. Nową serię telefonu można przyrównać do tej, którą stosuje Mercedes w swoich samochodach. Im wyższa litera z alfabetu, tym większy prestiż i jakość. Nowa Nokia bynajmniej nie jest złym urządzeniem. Jest przeciętna. Nie zaskakuje niczym, mimo że mianowano ją smartfonem.
Prezentacja
Urządzenie zapakowano w niewielkie ekologiczne pudełko, w którym znajdziemy podstawowy zestaw akcesoriów – ładowarkę sieciową, przewód USB, słuchawki stereo i komplet dokumentacji. C5 to klasyczny telefon z klawiaturą alfanumeryczną. Design słuchawki osobiście bardzo mi przypomina odchudzoną wersję telefonu Nokia 6233. Układ klawiszy i charakterystyczna gruba, chromowana ramka wokół obudowy to główne cechy upodabniające. Tamten telefon był jednak gruby i ciężki jak czołg. C5 jest niemal połowę chudsza i nieco lżejsza, co mocno przemawia na jej korzyść. Jej wymiary to 112 x 46 x 12,3 minimetrów przy wadze zaledwie 89,9 grama. Taka waga nasuwa myśl, że telefon ten jest raczej niesolidny i mocno plastikowy, jak zabawka. Nic bardziej mylnego. Metalowa klapka chroni tylną część urządzenia. Chromowana ramka, choć plastikowa, nadaje urządzeniu charakteru i poczucia solidności. Kształt bryły sprawia, że urządzenie bardzo dobrze leży w ręce.
Telefon wyposażono w wyświetlacz LCD, wykonany w technologii TFT, o przekątnej 2,2 cala. Pozwala on na wyświetlenie obrazu w rozdzielczości 240 x 320 pikseli o 16 mln barw. Patrząc na ten ekran mam jednak mieszane uczucia. Obraz ma dziwny błysk, słabo wypada też kąt widzenia. Wystarczy lekko przechylić telefon na bok, by kontrast barw się popsuł, a co gorsza, cały obraz stał się nieczytelny.
Wokół ekranu znajdziemy idealnie wpasowaną ramkę w kolorze piano z lusterkowymi napisami – Nokia C5. Po prawej stronie od głośnika słuchawki widać niewielki obiektyw kamery do rozmów wideo. Pod wyświetlaczem znajdziemy dwa klawisze funkcyjne, czterokierunkowy klawisz nawigacyjny, z przyciskiem potwierdzenia, przycisk wywołujący menu, słuchawki rozmów i klawisz kasowania. Nie mogło też zabraknąć przycisków alfanumerycznych. Klawiatura jest podświetlana przyjemnym białym światłem. Jej profil daje wrażenie, jakby przyciski były napompowane. Ich skok jest odpowiedni, używa się tej klawiatury bardzo wygodnie. Pisanie wiadomości czy surfowanie po sieci nie stanowią problemu.
Górna podstawa telefonu została wyposażona w gniazdo słuchawkowe w standardzie jack 3,5 mm. Producent dołączył też do zestawu ciekawe słuchawki stereofoniczne. W tym miejscu znajduje się też gniazdo transmisji danych w standardzie microUSB i gniazdo ładowania. Na prawej krawędzi zamontowano slot karty pamięci microSD i przycisk zmiany poziomu głośności. Tylna część urządzenia kryje przed nami aparat fotograficzny z matrycą 3,2 megapiksela i diodą doświetlającą ekspozycję. Jej zasięg to zaledwie ok. 1,5 metra. Poniżej klapki baterii widać wylot dwóch głośników od dźwięków. Producent nie zapomniał o fanach zawieszek i wszelkiego rodzaju komórkowej biżuterii. Odpowiednią sprzączkę znajdziemy na lewej krawędzi.
Nowy, stary Symbian
Komórka działa pod kontrolą oprogramowania Symbian S60v3. Jest to stare, bardzo dobrze nam znane oprogramowanie, z opanowanym przez wszystkich właścicieli nokii interfejsem. Na głównym ekranie pojawiło się kilka nowości. Możemy chociażby ustawić miniaturki zdjęć z przypisanym numerem telefonicznym. To tak dla ułatwienia wybierania numeru do osób, z którymi najczęściej rozmawiamy przez komórkę. Wygląda to całkiem interesująco i, co bardzo ważne, w ogóle nie spowalnia działania telefonu. Na ekranie nie mogło też zabraknąć trybu aktywnego, który towarzyszy nam już od kilku lat w telefonach z Symbianem. Dla nieznających tematu dodam, że tryb aktywny pozwala na szybki dostęp do podstawowych funkcji telefonu, a także umożliwia wyświetlanie aktualnych wydarzeń zapisanych w kalendarzu i powiadomień o wiadomościach, które spłynęły na nasze konto poczty elektronicznej.
Technicznie zaawansowany
Na pokładzie Nokii C5 znajdziemy szybki 600-megahercowy procesor ARM11, 128 megabajtów pamięci podręcznej, 50 megabajtów wbudowanej pamięci w urządzenie do wykorzystania na dane lub pamięć dostępną na kartach pamięci w formacie microSD. Według specyfikacji Nokia jest w stanie obsłużyć kartę o wielkości 16 gigabajtów w technologii SDHC. W zestawie znajdziemy natomiast kartę o pojemności 2 GB.
Telefon wyposażono w ogniwo litowo-jonowe o pojemności 1050 mAh, które według specyfikacji, potrafi zasilać urządzenie w trybie czuwania niemal przez miesiąc. Podczas mojego testu, gdy telefonu używałem głownie do rozmów, komórka bez kontaktu z zasilaczem wytrzymała cały tydzień roboczy. W zestawie załączono nowoczesną ładowarkę o wysokiej efektywności, która szybko ładuje ogniwo, a telefon zaraz po naładowaniu informuje nas o tym, aby odłączyć zasilacz, by niepotrzebnie nie marnował energii.
Łączność niemal doskonała
Zanim otrzymałem słuchawkę do rąk własnych, czytając specyfikację, miałem wrażenie, że telefon ten ma nieprzeciętne funkcje łącznościowe. W zasadzie chyba potrafi łączyć się w każdy możliwy sposób i to na bardzo wysokim poziomie. Do dyspozycji mamy Bluetooth 2.0 z EDR i AD2P, połączenie HSDPA, z prędkością pobierania nawet 10,2 megabita na sekundę, połączenie HSUPA, z prędkością wysyłania do dwóch megabitów, tryb podwójnej transmisji czy funkcję działania, jako modem internetowy. Telefon obsługuje cztery zakresy sieci GSM i dwa sieci 3G. Pozwala wysyłać SMS-y, MMS-y, a nawet AMS-y. Ale gdzie jest WiFi? Nie ma. Mina mi wyraźnie zrzedła. Gdyby nie brak WiFi, to naprawdę polubiłbym tę słuchawkę.
Multimedialnie, nieźle
Zacznijmy od pakietu Ovi. Po raz pierwszy zauważyłem, że Nokia nie dała do swojego smartfonu płyty z aplikacją do obsługi telefonu. Pomyślałem: to dobrze. W końcu dawać program na płycie, który i tak jest wielokrotnie aktualizowany, jeszcze zanim wyjedzie z tłoczni, to kompletny bezsens, tym bardziej, że „Internet, jest wszędzie”, jak to mówiła jedna z reklam pewnego operatora telekomunikacyjnego. Nokia jednak nie zrezygnowała z dostarczania swojego pakietu Suit w pudełkowym zestawie. Teraz dostarcza go na karcie pamięci. Po wsadzeniu karty do czytnika, by wygodnie zgrać zdjęcia, z karty automatycznie został odczytany instalator pakietu Ovi. Skoro fiński gigant na siłę chce nam dać swój program w pakiecie, to lepiej tak, niż bez sensu wypalać tony kompaktów.
Sam pakiet Ovi to całkiem przyjazny twór. Jego możliwości pozwalają nam na udostępnianie plików w społeczności Ovi, korzystanie z map nawigacyjnych, które od niedawna zostały przez producenta w całości udostępnione za darmo, dają możliwość zarządzania kontaktami i robienia zakupów w sklepie z aplikacjami.
Na owacje zasługuje aparat fotograficzny. Niewielka matryca 3,2 megapiksela, bezimienna optyka, brak zoomu optycznego i jedna mała dioda oświetlająca ekspozycję. To nie brzmi jak przepis na całkiem niezłe zdjęcia. Ale to tylko pozory. Wykonywane fotografie mają całkiem dobrze odwzorowane barwy i niezłą ostrość. Gorzej jest podczas korzystania z przybliżenia cyfrowego, jednak to nic nowego. Bardzo interesująca jest wbudowana funkcja tworzenia zdjęć panoramicznych. Do tej pory, by móc wykonywać takie fotki, należało kupić odpowiednią aplikację. Nokia w modelu C5 dała nam to gratis. Panoramiczne fotografie tworzone przez C5 są niestety pełne wad. Każdy z kadrów w panoramie jest w innym naświetleniu, przez co widać widoczny podział klatek, z których jest tworzona panorama. Jednak jak na początek panoramicznego fotografowania, jest nieźle. Jak na tak niepozorny aparat uważam, że w praktyce spisuje się świetnie.
Nokia C5 dobrze się też spisuje podczas filmowania. Można nagrywać filmy w rozdzielczości 640 x 480 pikseli z prędkością 15 klatek na sekundę. O ile lekko widoczne, kwadratowe piksele przeszkadzały mi w oglądaniu filmu w trybie pełnoekranowym, o tyle w liczbę klatek aż się nie chce wierzyć. Film jest nagrywany płynnie, bez widocznych przeskoków. Można je jedynie zauważyć w momencie szybkiej zmiany światła, z jasnego na ciemne. Wówczas film nienaturalnie zmienia barwy. Nokia wyposażyła urządzenie w dodatkową kamerę do wideorozmów. Potrafi ona wykonywać zdjęcia w rozdzielczości QCIF.
C5 rewelacyjnie wypada w teście muzycznym. Po pierwsze w komplecie mamy niezłej jakości słuchawki stereo. Po drugie nasze urządzenie, prócz odtwarzania utworów muzycznych, posiada wbudowany odbiornik radia FM. Jeżeli chodzi o odtwarzacz muzyczny, pozwala on na tworzenie list odtwarzania, korektę częstotliwości muzycznych, grupowanie według wykonawców czy gatunków, a także wyświetla okładkę aktualnie odgrywanego albumu. W pełni naładowana bateria pozwala na 34-godzinne odtwarzanie plików muzycznych.
Nawigacja gratis
Brak WiFi po trochu rekompensuje nam wbudowany moduł nawigacji GPS. Dzięki temu, że mamy otwarty system operacyjny Symbian, bez większego problemu możemy dobrać program nawigacyjny z mapami. Na tę platformę stworzono nawigacje: TomTom, Garmin, Sygic i Navigon. Jest też nawigacja Nokii, która radzi sobie całkiem nieźle. Jej największym plusem jest to, że jest dostępna całkowicie bezpłatnie. Dzięki technologii A-GPS nasza lokacja jest obliczana zdecydowanie szybciej i dokładniej. Lokalizowanie w ten sposób jest jednak dodatkowo płatne, ponieważ wymaga podłączenia do sieci telefonii komórkowej.
Funkcjonalność
Symbian zainstalowany w tym urządzeniu, choć stary, jest bardzo funkcjonalny. Użytkownik nie będzie miał większego problemu ze znalezieniem aplikacji na tę platformę. Jak nie w Internecie, to w firmowym sklepie Ovi Store. Producent fabrycznie zaopatrzył C5 w kilka interesujących gier i programów. Do naszej dyspozycji oddano Chat, klienta Facebooka, Hi5, MySpace, Friendster i YouTube’a. Możemy też pograć w dwie atrakcyjne gry – Brain Challanger i Bounce Tales.
W PIGUŁCE
- Ekran 2,2 cala
- System operacyjny Symbian
- Aparat 3,2 Mpix
- Procesor ARM11 600 MHz
- Bateria działająca tydzień
Wady:
- Brak WiFi
- Kiepski ekran
- Brak trybu makro
Zalety:
- Korzystna cena
- Ciekawy wygląd
- Radio FM
- Szybki Internet HSxPA
- Wideokamera
- Przyzwoite fotografie
- Tryb zdjęć panoramicznych
- Ekologiczne opakowanie
WERDYKT
Nokia C5 to urządzenie dość przeciętne. Ale takie właśnie miało być. Postęp, którego jesteśmy świadkami, spowodował zmianę standardów urządzeń komunikacyjnych. Dziś telefon, który tylko dzwoni i SMS-uje, nie wystarczy już nawet tym najmniej zaawansowanym użytkownikom. C5, to komórka, którą bez zastanowienia sprezentowałbym rodzicom. Jest prosta, ale i funkcjonalna. Tania i bardzo przyzwoitej jakości. Brak WiFi i dziwny wyświetlacz przekreślają ją jako urządzenie biznesowe, ale ogólna kompozycja sprawia, że telefon uznaję za bardzo dobry. Za 135 euro trudno będzie znaleźć coś lepszego.
autor: Michał Gruszka
test ukazał się w magazynie Mobility
















[...] Nokia C5 – test telefonu Aug – 14 | Autor: admina | Bez komentarzy. Zapisane jako : Aktualne wiadomości (24h), Komórki Międzynarodowy, Uncategorized If you're new here, you may want to subscribe to our RSS feed. Thanks for visiting!Fiński koncern nieustannie zaskakuje. W jego portfolio znalazło się miejsce na nową serię telefonów komórkowych. Urządzenia z linii C Series będą reprezentować zaawansowane telefony użytkowe – podaje Mobility.com.pl Złośliwi twierdzą, że będą miały wszystko, ale naprawdę nic. Tak najszybciej można scharakteryzować nowe urządzenie Nokia C5. Nową serię telefonu można przyrównać do tej, którą stosuje Mercedes w swoich samochodach. Im wyższa litera z alfabetu, tym większy prestiż i jakość. Nowa Nokia bynajmniej nie jest złym urządzeniem. Jest przeciętna. Nie zaskakuje niczym, mimo że mianowano ją smartfonem. Żródło info i foto: Mobility.com.pl [...]