Pod koniec roku firma LG wzbogaciła swoją ofertę o kilka nowych modeli. Szczególnie interesujące są dwa telefony, mające stanowić alternatywę dla iPhone. Otrzymałem do testów prostszy model, noszący wdzięczną nazwę Cookie („Ciasteczko”). Swoją drogą zastanawiające jest, dlaczego LG na opakowaniach swoich telefonów nie stosuje przyjemnych dla oka i ucha nazw, tylko same symbole, jak KP500. Przecież nazwa Cookie, widoczna nawet na stronie internetowej producenta, brzmi o wiele przyjaźniej i ładniej, niż kod literowo-cyfrowy, umieszczany na pudełkach. To zadziwiające działanie firmy. Ta uwaga odnosi się także do innych telefonów, o nazwach Renoir i Etna. Myślę, że użytkownicy bardziej byliby zainteresowani, gdyby nazwy te były powszechnie znane.
Nowe LG ma stanowić alternatywę dla iPhone, co za tym idzie, nie posiada pełnej klawiatury, jedynie trzy przyciski funkcyjne, odpowiedzialne za odbieranie i odrzucanie połączeń oraz hotkey pozwalający na szybki powrót do ekranu głównego. Sterowanie odbywa się za pomocą ekranu dotykowego, na którym w trybie gotowości wyświetlone są ikony przypisane do konkretnej funkcji. Interfejs Active Flash, w który wyposażono Cookie, przypomina nieco HTC TouchFLO połączony z wyglądem ikon znanych z Symbiana UIQ.
Smaczne ciasteczko
Cookie sprawia bardzo pozytywne wrażenie. KP 500 to niewielki, bardzo płaski telefon, z ekranem zajmującym niemalże cały przód obudowy. Jak przystało na tego koreańskiego producenta, materiały użyte do produkcji są wysokiej jakości. Rozdzielczość wyświetlacza, jak na tak mały aparat jest imponująca, w końcu 240 na 400 pikseli to więcej, niż standard, a dzięki przekątnej 3 cale LCD jest bardzo wyraźny. Co ciekawe, menu można przejrzeć bez uprzedniego instalowania karty SIM, co nadal nie jest możliwe u większości konkurentów.
Po umieszczeniu karty w slocie i uruchomieniu urządzenia wita nas komunikat o konieczności wpisania numeru PIN i wyświetla się klawiatura numeryczna. No i niestety pierwszy problem. Klawiatura ekranowa to same cyfry, bez liter znanych z klasycznych telefonów. Jeżeli pamiętamy nasz PIN w postaci cyfrowej, to oczywiście go wpiszemy. Ja jednak od dłuższego czasu wpisuję PIN posiłkując się literami tworzącymi łatwe do zapamiętania hasło. Nie pamiętam cyferek, wiec uruchamiając Cookie po raz pierwszy musiałem spoglądać na klawiaturę swojego osobistego telefonu. Aż strach pomyśleć, co bym zrobił, gdybym akurat nie miał go przy sobie. Byłoby miło, gdyby producent zadbał o umieszczenie pod klawiszami numerycznymi także literek, co ułatwiłoby życie takim osobom, jak ja. Cyfry są dość duże, więc wpisując numer nie musimy używać dołączonego rysika, sprytnie wkomponowanego w obudowę. Wybrany przycisk podświetla się, zatem trudno o pomyłkę.
Ale ekran!
Wyświetlacz to zdecydowanie największa zaleta KP 500. Warto zauważyć, że wykonano go w nowoczesnej technologii, więc nie ugina się pod naciskiem rysika, co pozwala sadzić, ze jego wytrzymałość jest większa, niż ekranów znanych ze starszych konstrukcji. Żeby wydłużyć żywotność LCD, producent zaopatrzył nas w arkusz folii zabezpieczającej, który nakleimy, kiedy zużyje się folia umieszczona fabrycznie. Ta ostatnia jest przyklejona na tyle solidnie, że minie sporo czasu do momentu, w którym będziemy zmuszeni jej się pozbyć. Poza folią w pudełku znajdziemy oczywiście pełną opcję wyposażenia – ładowarkę, kabel USB, słuchawki, plik instrukcji oraz płytę z oprogramowaniem. Cookie nie współpracuje niestety z programem dołączanym do poprzednich modeli LG, więc taki dodatek to konieczność. W pudełku zabrakło, tradycyjnie dla tańszych modeli LG, karty pamięci, ale przy obecnych cenach nośników – niecałe 30 PLN za 2 GB – w żadnym wypadku nie stanowi to wady.
Jak przystało na konkurenta, czy może raczej substytut iPhone, telefon wyposażono w obsługę widgetów. To małe, autonomiczne programy, które działają w tle. Możemy je umieszczać na wyświetlaczu, dzięki temu dostępność do funkcji jest bardzo łatwa. Te, których potrzebujemy wybieramy z wysuwanego panelu i po prostu przeciągamy na ekran główny. Dostępne są na przykład zegar, kalendarz czy notatnik. Dzięki temu nie musimy zagłębiać się w menu, aby na przykład ustawić budzik. Ale ekran kryje jeszcze jedną niespodziankę, do której doszedłem po dłuższym czasie. Otóż wystarczy, że przesuniemy palcem w poziomie i wyświetlacz obraca się „na lewą stronę”, prezentując menu szybkiego wybierania. Możemy wybrać ikony, pod którymi ukryjemy skróty do najczęściej wybieranych numerów. W prosty sposób ikonę taką zastąpimy zdjęciem osoby. Co ciekawe na każdym z ekranów możemy ustawić inna tapetę. Niestety, po zmianie karty SIM, zarówno ikony numerów, jaki i tapety przywracane są do domyślnego widoku, więc całą zabawę w ustawianie musimy zacząć od nowa.
Poruszanie się po menu jest intuicyjne. Zostało podzielone na zakładki, więc nie mamy tutaj do czynienia z ogromną ilością ikon. Po prostu na panelu po prawej stronie wybieramy odpowiednią zakładkę i telefon wyświetla nam tylko te ikony, które są przypisane do danego zakresu. Ciekawie rozwiązano sposób przewijania list. W większości telefonów musimy zjechać kursorem w dół i dopiero wtedy telefon przewija listę ukazując niewidoczne dotąd opcje. W Cookie jest odwrotnie, musimy skierować stylus w górę, jakbyśmy chcieli przesunąć całą stronę i wówczas ujrzymy dół listy. Początkowo jest to nieco mylące, ze względu na stare nawyki, ale błyskawicznie się przyzwyczaimy. Uważam, że takie rozwiązanie jest bardzo wygodne i na pewno bardziej intuicyjne, niż tradycyjny sposób. Natomiast przeglądanie obrazków działa identycznie, jak w produkcie Apple, wystarczy przesunąć rysik lub palec w poprzek obrazka i pojawia się kolejny. Nie możemy się przy tym za bardzo spieszyć, bo w takiej sytuacji telefon potrafi się zawiesić. Aby sprawnie korzystać z tych opcji, wcześniej musimy skalibrować ekran – po prosty stylusem wskazujemy krzyżyk, który pojawia się w różnych miejscach LCD. Jeżeli tego nie zrobimy, może się zdarzyć, że wyświetlacz nie będzie reagował na wskazania. Aby być pewnym, że ekran poprawnie odczytuje nasze intencje, możemy uruchomić funkcję wibracji, która uaktywnia się przy każdym dotknięciu LCD.
Kłopoty z pisaniem
Wydawać by się mogło, ze tak duży LCD ułatwia wpisywanie wiadomości. Niestety nie. Możliwości edycji tekstu jest sporo, żadna jednak nie jest wygodna. Najbardziej przyjazna i najszybsza jest ekranowa klawiatura QWERTY, możemy także wyświetlić przyciski znane z tradycyjnych telefonów lub wybrać metodę rozpoznawania liter. Ta ostatnia jest dość skuteczna, chociaż musimy wypracować sposób pisania, aby telefon właściwie odgadł literę. Zdarzało się, że wpisywałem na przykład „A”, które w magiczny sposób pojawiało się w treści SMS jako „R”. Dla ułatwienia sobie życia możemy się także posiłkować słownikiem T9. Jakiegokolwiek trybu by jednak nie wybrać, to bez rysika wiele nie zrobimy. Nawet klawiatura telefoniczna, w założeniu przeznaczona do obsługiwania palcem, jest tak mała, że o pomyłkę nietrudno. Trzeba zatem angażować obie ręce, o co w wielu sytuacjach jest niewykonalne.
Po pierwszych dniach użytkowania byłem przekonany, że odkryłem prawdziwą piętę achillesową słuchawki. Otóż bateria nie była w stanie wytrzymać doby, Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że po każdym kolejnym ładowaniu telefon działał coraz dłużej, aż w końcu osiągnął wynik 5 dni bez ładowania. Fakt, bawiłem się coraz mniej, ale trzeba przyznać, że 5 dni to bardzo dobry wynik, nawet jak na telefon, z którego wcale się nie korzysta. A z Cookie korzystałem dość intensywnie. W żadnym wypadku baterii nie można uznać za słaby punkt tego telefonu.
Muzyka i filmy
Dosyć dobrze spisuje się odtwarzacz muzyczny. Oczywiście, nie ma tutaj rewelacji, ale co można jeszcze dodać do odtwarzacza? Listy utworów są, stworzymy je nawet w komputerze PC na Windows Media Player, możliwe jest wyszukiwanie piosenek na podstawie tagów, obecny jest korektor muzyki zawierający predefiniowane ustawienia. Słuchawki są dość solidne, jakość dźwięku nie powala co prawda na kolana, ale to akurat jest typowe także dla słuchawek dołączanych do innych telefonów. Co ważne, kabelek nie jest sztywny, więc użytkuje się je wygodnie. Brakowało mi tylko możliwości ręcznego ustawienia equalizera i gniazda mini jack, jednak w tej sferze konkurencja również nie błyszczy.
Z odtwarzaniem plików MP3 wiąże się poważna wada Cookie. Fabrycznie w telefonie wgrane są dźwięki informujące nas o przychodzącym połączeniu lub wiadomości. Kilkukrotnie zdarzyło się, że telefon nie poinformował o otrzymaniu SMS. Dopiero podczas ręcznej próby odsłuchania dźwięku wiadomości pojawiał się komunikat o niemożliwości odtworzenia pliku, ponieważ format nie jest obsługiwany. Zaznaczam, że dotyczyło to domyślnego dźwięku wiadomości, zapisanego w formacie MP3. Co ciekawe, odtwarzacz muzyki działał bez problemów. Pomogło wyłączenie i włączenie urządzenia. Niestety, po kilku dniach, bez wyraźnej przyczyny, sytuacja powtórzyła się. Mam nadzieję, że ten błąd zostanie wyeliminowany dzięki poprawce oprogramowania.
Jak przystało na telefon multimedialny KP 500 odtwarza pliki wideo. Dzięki wbudowanemu czujnikowi położenia, obracając telefon, automatycznie zmieniamy orientacje obrazu na poziomą. Filmy zakodowane w formacie 3gp, o rozdzielczości dopasowanej do ekranu odtwarzają się płynnie i bez zacięć.
Kiedy znudzi nam się oglądanie, możemy trochę pofotografować. Aparat fotograficzny wyposażono w matrycę o rozdzielczości 3 Mpix, czyli nie odbiegającą od dzisiejszych standardów. Jakość zdjęć przy mocnym świetle jest zadowalająca. Niebanalnym dodatkiem są gry, które możemy obsługiwać przy pomocy ekranu dotykowego, a także wykonując ruchy całym urządzeniem. Szczególnie do gustu przypadła mi gra „Pipes”, w której musimy przekładać odcinki rur w taki sposób, aby poprowadzić wodę z pralki do odpływu. Jest tak bardzo wciągająca, że pewnego dnia spędziłem nad nią kilka godzin! Grywalność na poziomie kultowego „Sokobana”. Ogromne brawa dla twórców! Na Cookie pogramy także w zwykłe gry Java, na ekranie wyświetla się wtedy czterokierunkowy klawisz wyboru i dwa przyciski funkcyjne.
Komu ciasteczko?
Dla kogo jest przeznaczony Cookie? Zapewne dla wszystkich, którym podoba się iPhone. Ogromną zaletą KP500 jest jego cena, można założyć, że w promocjach operatorskich zakupimy ten telefon za symboliczną złotówkę. Cookie z całą pewnością jest najtańszym telefonem z dotykowym ekranem. Pojawiające się sporadycznie błędy oprogramowania zwykle cechują nowe słuchawki, więc nie należy się nimi za bardzo przejmować – zapewne zostaną poprawione. W odróżnieniu od produktu Apple nie otrzymamy tutaj ogromnej wbudowanej pamięci, za to nie poskąpiono nam slotu kart microSD. Szkoda, ze telefon nie pozwala na pracę w sieci 3G, że nie wspomnę o HSDPA. Na szczęście nie zapomniano o obsłudze EDGE. Przypuszczam, że najczęściej zobaczymy to urządzenie w rękach młodzieży, ponieważ słuchawka sprawia właśnie takie młodzieżowe wrażenie. Starsi natomiast wybiorą bardziej rozbudowanego Renoira. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że na dalszy plan przesunięto typowe funkcje komunikacyjne, eksponując tym samym duże możliwości multimedialne.
Pamiętacie film „Masz wiadomość”? Cookie doskonale zastąpiłoby laptopa w rękach syna głównego bohatera, który wysyłał wiadomości do Pięknej Nieznajomej, podszywając się pod swego ojca. Finał znamy. Dozgonna miłość dwojga ludzi. Taki właśnie jest nowy produkt LG. Potrafi łączyć ludzi.
Michał Wajsen
Specyfikacja techniczna
| LG KP500 Cookie |
| Parametry techniczne |
| wymiary |
106,5 x 55,4 x 11,9 mm |
| waga |
89 g |
| akumulator |
Li-Ion 900 mAh |
| czas czuwania |
350 h |
| czas rozmowy |
3 h 30 min |
| zakresy |
GSM 850 / 900 / 1800 / 1900 |
| pamięć |
48MB, kart SDHC do 8GB |
| Wyświetlacz |
| rozdzielczość |
240 x 400 pikseli |
| liczba kolorów |
256 tys. |
| Transmisja danych |
| GPRS |
tak, klasa 10 |
| EDGE |
tak, klasa 10 |
| 3G |
nie |
| WLAN |
nie |
| IrDA |
nie |
| Bluetooth |
tak, A2DP |
| USB |
tak, 2.0 |
| Wiadomości |
SMS, EMS, MMS, e-mail |
| przeglądarka |
WAP 2.0/xHTML, HTML |
| Funkcje |
| książka telefoniczna |
1000 wpisów |
| funkcje głosowe |
nie |
| dyktafon |
tak |
| Java |
tak |
| dzwonki |
polifonia 64 ton, MP3 |
| aparat fotograficzny |
3 Mpix |
| odtwarzacz MP3 |
MP3, AAC, AAC+, WAV |
| Inne |
czujnik ruchu, dotykowy ekran, widgety, rozpoznawanie tekstu |
| Wady: |
Zalety: |
| Utrudnione wpisywanie SMS |
Duży, dotykowy ekran |
| Brak UMTS |
Obsługa widgetów |
| „Zapominanie” o odtworzeniu dzwonków |
Czujnik ruchu |
| |
Dobra bateria |
Mam go
No więc mogę się wypowiadać o tym telefonie w samych superlatywach. Niesamowicie wygodnie obsługuje się dotykowy wyświetlacz, w LG pisanie smsów czy po prostu poruszanie się po menu to czysta przyjemność i to zarówno posługując się rysikiem jak i palcem. Rysik jest sprytnie wbudowany nie jak w Omnii czy innych jako zawieszka która dodatkowo może rysować wyświetlacz i istniała by możliwość zgubienia rysika. LG pomyślało i wbudowało go w telefon. Kolejny plus to folia przyklejona na wyświetlaczu plus zapasowa w zestawie z telefonem. Wszystko jest pod ręką. Na głównym wyświetlaczu mam skrót do wiadomości, książki telefonicznej i menu. Jest to super wygodne i przyspiesza posługiwanie się telefonem. Na ekran możemy sobie wrzucić pozycje szybkiego wybierania zawierające smsy i wykonywanie połączeń do osób szybkiego wybierania. Na drugim ekranie do którego dostęp uzyskujemy przesuwając palcem możemy mieć kalendarz, budzik, notatnik, odtwarzacz muzyki, radio lub coś innego. jednym slowem bardzo dobry produkt.
bardzo sympatycznie się zapowiada : jak ja się cieszę, że za 3 miesiące mi się kończy umowa i trzeba będzie ją przedłużyć :D
nie rozumiem dla czego jest napisane ze przy wysylaniu esemesow sa jakie kolwiek problemy ja osobiscie mam telefon od niedawna i nie mam problemow z pisaniem esemesow
Dobry telefon , choć bez rewelacji.Przyzwoita cena .sCOne
a wiecie o co chodzi jak wejde w widgety i podwojny zegar i jak che ustawic drugi czas bo pierwszy to nasz czyli warszawa to obok miast ssa slonecza i jak nacisne na sloneczko to pojawia mi sie 1 lub 2 lub ciemne slonko ale i tak nic nie zmiena sie po ustawieniu drugiego czasu jaka to ktos rozgryzł niech da znac pozdrawiam
iPhone Ruless!!!!!
ILE LG COOKIE KOSZTUJE DOKŁADNA CENA Z GÓRY DZIĘKUJĘ!
kosztuje 300zł a ja kupiłem od kolegi używany za 220zł
Ja osobiście mam LG-KP500 Cookie i jestem z niego zadowolona… nie rozumiem osób, które mają problemy z pisaniem sms – ów, bo jest naprawde wiele opcji… jeszcze ani razu nic mi się nie zawiesiło, dzwonki zawsze dzwonia i jakbym miała wybierać jeszcze raz telefon to wybrałabym tak samo… Polecam go wszystkim jest super, spełnia wszystkie wymagania fotograficzne, muzyczne i w wyglądzie też jest doskonały i "miły w dotyku"
Mam pytanie… Jak ustawić całą piosenkę na SMS-a? Bo mam ustawioną piosenkę i kiedy dosaję SMS-a gra tylko 10 seksund i przestaje.
Fajny, za niewielką cenę ma się wszystko co jest tak naprawdę potrzebne
Witam mam LG KP500 Cookie i jestem bardzo zadowolony jest poręczny dobrze zbudowany i ma wszystko co jest potrzebne.Polecam LG KP500 Cookie naprawdę warto kupisz nie pożałujesz.
kończy mi się umowa i kupuje sobie LG KP500Cookie
,+*`*+,_HaPpY_,+*`*+,