
Kolejnym gościem rubryki „Skazani na Sukces” jest Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy PTK Centertel.
Czym się Pan zajmował przed objęciem funkcji rzecznika prasowego w PTK Centertel Sp. z o.o.?
U progu mojej drogi zawodowej, w połowie 1992 roku, rozpocząłem pracę w Biurze Prasowym Rządu w Urzędzie Rady Ministrów. Ówczesnym premierem była Hanna Suchocka. Po upadku rządu Hanny Suchockiej przez kilka miesięcy pracowałem w Biurze Prasowym Ministerstwa Finansów. Ze świata makropolityki i ekonomi przeszedłem do największej w Polsce, agencji PR – Sigma. Praca z dużymi firmami dała mi dużo informacji w jaki sposób kontaktować się z dziennikarzami z sektora IT, a także jak organizować obsługę prasową firm, wydarzenia specjalne czy wydawnictwa. W Polskiej Telefonii Komórkowej Centertel rozpocząłem pracę w połowie w lipca 1996 r.
Pamiętam, że wówczas PTK Centertel jako jedyny operator NMT nie zdobył koncesji na GSM i tak naprawdę wszyscy zastanawiali jak potoczą się losy tej firmy. Czy wówczas nie bał się Pan, że postawił na złego „konia”?
Owszem, istniało pewne ryzyko, nawet koledzy – dziennikarze doradzali, by nie wiązać przyszłości z firmą, której może nie być na rynku za pół roku. Niemniej jednak już wtedy Centertel był w Polsce synonimem telefonii komórkowej i warto było spróbować pracy w takim przedsiębiorstwie, które wnosiło na nasz rynek nowe technologie. Wówczas w firmie pracowało 600 osób, a na koniec 1996 roku liczba abonentów sięgała 150 tys. Po okresie kłopotów, sporów wewnętrznych między udziałowcami i stagnacji udało się w roku następnym (1997 r.) pozyskać pierwszą koncesję na GSM (DCS1800) i wszyscy pracownicy odetchnęli z ulgą.
Na czym polega Pana praca – praca rzecznika prasowego?
Przede wszystkim każdego dnia monitoruję media (zwłaszcza prasę). W otrzymywanych przeglądach prasy wyszukuję istotne informacje o rynku, o firmie oraz o naszej konkurencji. Sprawdzam, czy nie pojawiły się w mediach krytyczne głosy na temat Idei, a następnie staram się wyjaśnić zaistniały problem i przekazać nasze stanowisko zainteresowanym mediom. To jest podstawowa sprawa – zbieranie informacji z rynku – tzw. „biały wywiad”. Ponadto przez pierwsze 5 lat pracy w PTK Centertel sam realizowałem komunikację zewnętrzną, czyli: przygotowuję informacje prasowe, dystrybuuję je, odpowiadam na pytania, przygotowuję konferencje i organizuję wyjazdy dla dziennikarzy.
Od połowy 2001 r. w tych działaniach wspiera mnie skutecznie Małgosia Mochnaczewska, konsultant ds. PR. Oczywiście jest to możliwe dzięki budżetowi jaki jest ustalany zgodnie z biznesplanem spółki na dany rok. Zależy mi na jak najlepszej obsłudze moich najważniejszych klientów – dziennikarzy. Prowadzę – praktycznie codzienny – mailing informacji do dziennikarzy pocztą elektroniczną. Lubię kontakt z ludźmi i nie są dla mnie problemem wypowiedzi dla TV czy wystąpienia np.: przed 150 osobową widownią. Nie zrażam się, gdy trzydzieści procent uczestników spotkania nastawiona jest wrogo do firmy lub do mnie. Często żartuję do kolegów, że jestem na „mówionej” wierszówce i zarabiam na dobry wizerunek Idei, dzięki moim dobrym kontaktom w środowisku mediów.
Co Pan może powiedzieć o swoich konkurentach. Mam na myśli rzeczników prasowych Ery i Plusa?
Konkurencję bardzo cenię. Nie walczę z rzecznikami PTC i Polkomtela, ale współpracuję zgodnie z zasadami fair play. Obserwuje ich działania i zazdroszczę posiadanych środków i ludzi zajmujących się kontaktami z mediami. Konkurencja istnieje raczej na poziomie marketingu, w postaci konkurencyjnych ofert dla klientów. Na tym polu widoczna jest znaczna rozbieżność interesów. Każdy ma swój cel – chce pozyskać jak najwięcej nowych klientów. Od strony prywatnej jesteśmy na stopie koleżeńskiej. Nigdy nie mówiłem o konkurencji źle, co najwyżej mogę powiedzieć, że nasz produkt jest lepszy niż inny.
Porozmawiajmy teraz o Pana sukcesach i porażkach zawodowych.
W tym roku otrzymałem złotą odznakę Centertela, która jest dla mnie cennym wyrazem uznania mojej pracy ze strony władz spółki. Cieszę się, że codzienny wysiłek, stres oraz praca dla dobra firmy i jej klientów jest doceniana przez pracodawców. Dla mnie dobrą referencją sukcesu mojej pracy jest coraz większa liczba informacji w mediach, odnośnie naszej firmy, w stosunku do innych operatorów.
Jak Pan radzi sobie ze stresem?
Przechodziłem różnego rodzaju szkolenia jak sobie radzić ze stresem. Nauczyłem się zwiększać poziom empatii w stosunku do współpracowników i jestem bardziej asertywny niż dawniej. Opanowanie i łatwość nawiązywania kontaktów mam od dziecka. W okresach silnego napięcia pomagają mi znajomi, książki oraz dobre filmy i podróże.
Życiowe credo
Zacytuję maksymę Pascala: „zrozum, aby uwierzyć, uwierz, aby zrozumieć”. Łatwiej pracuje się w grupie, wówczas mamy większą szansę osiągnięcia sukcesu.
Anegdota z telefonem komórkowym
Na początku mojej pracy w PTK Centertel koleżanka z BOK-u opowiedziała mi ciekawą historię. Klient, który zadzwonił na infolinię, miał problem z uruchomieniem poczty głosowej. Koleżanka poprosiła go o kod dostępu. Kiedy okazało się, że klient go nie pamięta, koleżanka podała mu standardowy kod – cztery dziewiątki (9999). Następnego dnia zadzwonił znowu ten sam klient… Miał pretensję, ponieważ mówił do telefonu – cztery dziewiątki, a poczta nadal nie działała…
Jakie są Pana marzenia?
Moim marzeniem zawodowym jest praca dla Idei z domu. Uważam, że to zaoszczędziłoby dodatkowych kosztów dla firmy związanych np. z kosztami lokalowymi. Chciałbym spędzać więcej czasu z rodziną. Marzę również o dalekich podróżach. Chciałbym odwiedzić obie Ameryki oraz Daleki Wschód, Indie, Tybet, Chiny, Japonię. Mam nadzieję, że uda mi się to zrealizować, bo najważniejsze to mieć dobre idee i starać się je realizować w życiu!
Tego wszystkiego Panu życzę i dziękuję za rozmowę.
Tomasz Cieślak







