W kolejnej edycji naszego przeglądu gier java, przyjrzymy się bliżej grom erotycznym. O tym, że pomysłowość twórców w przerabianiu różnych popularnych pomysłów na wersje dla dorosłych nie ma granic, przekonaliśmy się już we wcześniejszej edycji przeglądu erotycznych gier java. W tej edycji ta teza również znajduje potwierdzenie.Vanessa Sexoid to właśnie przeróbka jednej z gierek, które kiedyś pojawiły się w wersji nie-erotycznej. Pomysł bazuje na znanej wielu fanom Atari grze Arkanoid. W tym przypadku producent – firma InterViu – dodał nieco pikantnych obrazków, które sprawiają, że gra ta jest przeznaczona dla nieco starszych użytkowników niż siedmiolatki. Zadaniem gracza jest zbijanie bloków przy pomocy kulki odbijanej od poruszającej się na dole ekranu platformy. W tle widać nieco przysłonięte zdjęcie wzięte zapewne z którejś z rozkładówek popularnego magazynu erotycznego. Gdy graczowi uda się zbić bloki, to ukryta niewiasta objawia się w pełnej krasie. W grze dostępne są różne bonusy, które zdobyć można po złapaniu spadających z góry power-upów. I tak: grający może przytrzymać kulkę na platformie, zwiększyć rozmiar platformy oraz szybkość jej przesuwania.. Najwięcej frajdy jest wtedy, gdy po zebraniu bonusa na ekranie, zamiast jednej kulki, pojawiają się aż trzy. Wtedy dzieje się naprawdę dużo a do zapanowania nad kulkami potrzebny jest dobry refleks i sprawne palce. Podsumujmy: Vanessa Sexoid to niezła gierka dla tych co chętnie grali w Arkanoida a przy okazji chcą sobie popatrzeć na piękne ciała modelek.

Kolejną gierką przeznaczoną dla amatorów erotycznych doznań jest Sex Koło Fortuny. Jak sama nazwa wskazuje, gra powinna mieć w sobie coś zarówno z seksu jak i z koła fortuny – popularnego niegdyś turnieju telewizyjnego. I tak właśnie jest. Zadaniem gracza jest bowiem zgadywanie różnych haseł. I nie są to bynajmniej hasła w stylu „trafiła kosa na kamień” albo „co nagle to po diable”. Nie, w tym przypadku do odgadnięcia są takie przysłowia jak „W łożu kobieta nigdy nie jest dość naga” autorstwa Marcjalisa lub w kategorii „Przedmiot” – zwykły i banalny „wibrator automatyczny”. W przypadku Sex Koła Fortuny, gracz walczy sam o wirtualne pieniądze. Jeśli odgadnie hasło w siedmiu, ośmiu lub dziewięciu podejściach (co jest zależne od stopnia trudności hasła), to przechodzi dalej, a za zdobyte pieniądze może zakupić erotyczne gadżety. Co ciekawe, panienka prowadząca program pokazuje potem, jak z tych przedmiotów się korzysta. W przypadku pejcza, wibratora czy też hiszpańskiej muchy, robi się naprawdę gorąco. Inną wartą opisania sprawą jest sposób, w jaki rozwiązano sterowanie grą. Gdy gracz ma podać literkę do hasła, na ekranie wyświetlana jest wirtualna klawiaturka, na której przy użyciu klawiszy strzałek można zaznaczyć odpowiednią literkę. Sex Koło Fortuny to propozycja dla tych, którzy nie pragną jedynie szybkiego wciskania klawiszy. Tutaj trzeba trochę pogłówkować, a przejście całej gry może zająć długie godziny.

Undercover Babes to kolejna gra z serii: “Im jestem lepszy, tym więcej nagiego ciała zobaczę”. Po uruchomieniu midletu na ekranie pojawia się czarne tło z siatką, żółta kropka oraz poruszająca się po ekranie niebieska linia. O co w tym chodzi? Otóż trzeba przy pomocy kulki zająć dla siebie jak największą część ekranu, uważając przy tym, żeby niebieska linia nie trafiła w kulkę lub niezagrodzone jeszcze przez gracza pole. Wydaje się to skomplikowanie, ale tak naprawdę jest dosyć proste. Jeśli graczowi uda się zagrodzić więcej niż 60% powierzchni, to na ekranie ukazuje się erotyczne zdjęcie w całej swojej okazałości. W kolejnych etapach gry trzeba zająć coraz to większą powierzchnię, a na ekranie wyświetlane są nowe zdjęcia. Podsumowując: pomysł prosty a gra choć nieskomplikowana, jednak może dostarczyć dużo ciekawej rozrywki.

Dla tych, którzy szukają czystej akcji przeznaczona jest gra Secret Places. Do prowadzenia gry potrzebne są szybkie palce i umiejętność czytania. A więc niewiele. Zadaniem gracza jest doprowadzenie dziewczyny do szczytowania. Żeby było wiadomo co robić, na dole ekranu wyświetlają się komunikaty – np. „a teraz paluszkiem”, „popieść moje cycuszki” itp. Najciekawiej robi się wtedy, gdy bohaterka gry prosi o wibrator. Po zakończeniu gry na ekranie wyświetlany jest czas – dzięki temu można sprawdzić, kto z kolegów był szybszy.
O tym, że dla prawie każdej gry da się stworzyć jej wariant erotyczny, świadczy przykład gry Erotic Invaders. Jak wiadomo, Invaders to niemal kultowa gra działająca na wiekowych komputerach – starszych od niejednego posiadacza komórki z javą. Celem gry było zestrzelenie wrogich statków poruszających się początkowo na górze ekranu a potem zniżających lot w kierunku gracza. W przypadku Erotic Invaders pomysł jest podobny. Do dyspozycji grającego są 2 działka, jedno poruszające się poziomo na dole ekranu, drugie poruszające się pionowo po jego prawej stronie. Każdym z nich można niezależnie sterować. Co jakiś czas jakiś czas na ekranie pojawiają się wrogie jednostki, które należy zestrzelić. Jeżeli uda się to zrobić w polu z żółtymi gwiazdkami, to na ekranie odsłaniana jest część obrazka przedstawiającą „schwytaną przez kosmitów dziewczynę”. Fabuła mało kreatywna, ale gra może dostarczyć niezłej zabawy.

Ostatnim tytułem o którym wspomnimy jest Poderwij Kasie. Kasia samotnie opala się na plaży i jeszcze nie wie, że tym, czego potrzebuje najbardziej, jest męskie towarzystwo. Zadaniem gracza jest ją o tym przekonać. Cel gry wydawać się może nieokreślony, ale po krótkiej rozgrywce można spodziewać się tylko jednego – romantycznej nocy na plaży, bez ubrania na sobie i bez żadnych zahamowań. Aby dojść do finału należy umiejętnie zadawać pytania. Kasia nie jest wprawdzie pruderyjną dewotką, ale nie lubi, gdy ktoś jest zbyt obcesowy i bezpośredni. Gdy Kasi nie spodobają się pytania, grający może pożegnać się z upojną nocą w damskim towarzystwie. Czeka go raczej samotna zasiadówa z drinkiem w ręku. Gra ma dobrą i momentami bardzo „odważną” grafikę. Duże wrażenie robią animacje wyświetlane w dalszych etapach rozgrywki.

Marcin Horecki







