Fałszywi doradcy...

Zbliża się czas wyborów, a więc, co już prawie pewne, zmian na stanowiskach we wszystkich resortach, w tym w Ministerstwie Łączności. Zresztą resort ten obecnie w ogóle nie istnieje po lipcowym wcieleniu go do Ministerstwa Gospodarki i zdymisjonowaniu przez premiera jego szefa Tomasza Szyszki. Zatem być może stanowiska ministra łączności wcale nie będzie w nowym rządzie. Jeśli jednak zostałoby ono przywrócone, nowa ekipa musiałaby włożyć sporo wysiłku, aby dorównać tej będącej „na wylocie”, przynajmniej pod względem liczby afer, a co za tym idzie – popularności w mediach.Zbliża się czas wyborów, a więc, co już prawie pewne, zmian na stanowiskach we wszystkich resortach, w tym w Ministerstwie Łączności. Zresztą resort ten obecnie w ogóle nie istnieje po lipcowym wcieleniu go do Ministerstwa Gospodarki i zdymisjonowaniu przez premiera jego szefa Tomasza Szyszki. Zatem być może stanowiska ministra łączności wcale nie będzie w nowym rządzie. Jeśli jednak zostałoby ono przywrócone, nowa ekipa musiałaby włożyć sporo wysiłku, aby dorównać tej będącej „na wylocie”, przynajmniej pod względem liczby afer, a co za tym idzie – popularności w mediach. Po wygraniu wyborów parlamentarnych z 1997 roku przez Akcję Wyborczą „Solidarność”, resort łączności na mocy wewnętrznej umowy przypadł Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowemu. Dzięki temu partia ta miała wpływ nie tylko na decyzje podejmowane przez samo ministerstwo, ale także podlegające mu firmy, m.in. Pocztę Polską, Bank Pocztowy, Telekomunikację Polską S.A. i Otwarty Fundusz Emerytalny Pocztylion. Było to możliwe dzięki mianowaniu na ich szefów osób związanych z ZChN-em. Z ZChN-u wywodzili się także kolejni ministrowie łączności – Marek Zdrojewski, Maciej Srebro i Tomasz Szyszko. Liderem ze względu na liczbę afer można chyba uznać Pocztę Polską. To dzięki niej dziennikarze mieli co robić, gdy „zawodziły” inne instytucje. My powrócimy raz jeszcze do tych najważniejszych spraw, budzących największe emocje i …dotyczących niebagatelnych sum, marnotrawionych przez kierownictwo tej szacownej firmy. Wzburzenie w mediach (i nie tylko), a także pewien uśmiech (mimo wszystko) wywołało jedno z wydarzeń ujawnionych w marcu br. Chodziło o zakup przez Pocztę Polską od kieleckiej firmy …pereł za sumę ok. 74 tys. zł. Biżuterię (kilka bransolet i naszyjników) kupiono podobno z przeznaczeniem na prezenty, pomimo sprzeciwu głównej księgowej, która stwierdziła, że może to zostać uznane przez Najwyższą Izbę Kontroli za przejaw niegospodarności. Odbiór pereł pokwitował kierownik działu marketingu bezpośredniego. Poczta Polska tłumaczyła, że za biżuterię nie zapłacono, więc sprawy tak naprawdę nie było. W tym samym czasie do prasy trafiła informacja, że Poczta Polska kupiła od firmy Elzab z Zabrza kasy fiskalne za kilkanaście milionów zł, choć według resortu finansów nigdy nie była objęta obowiązkiem fiskalizacji. Sprzęt do tej pory zapełnia magazyny niszczejąc lub jest wykorzystywany niezgodnie z jego przeznaczeniem. Dyrekcja firmy twierdziła, że była zobowiązana do kupna kas, a ministerstwo finansów zwlekało ze zwolnieniem jej z tego obowiązku. Gdy to wreszcie nastąpiło, przetarg na zakup kas był rozstrzygnięty, a sprzęt zakupiony. W ten sposób wyrzucono w błoto znaczną kwotę, pochodzącą tak naprawdę z kieszeni podatników, czyli inaczej – nas wszystkich. Kierownictwo Poczty Polskiej zrobiło więcej równie nieopłacalnych interesów. W styczniu br. zastępca dyrektora generalnego firmy Mirosław Jakubowski zawarł umowę z dealerem usług PTK Centertel, firmą MAW Telecom Media, dotyczącą sprzedaży kart pre-paidowych POP. Niewiele później podobną umowę podpisano z samym PTK Centertel. Jak się okazało, w czasie jej finalizacji doszło do zawarcia kontraktu z MAW Telecom Media. Oczywiście była ona mniej korzystna – przewidywała dla Poczty 11 proc. prowizji od wartości sprzedanych kart, podczas gdy PTK Centertel oferował 13 proc. Wprawdzie w marcu br. dyrektor generalny Poczty wysłał do Dyrekcji Okręgowych Poczty okólnik, nakazujący natychmiastowe wstrzymanie realizacji umowy z MAW Telecom Media ze względu na przedstawienie przez PTK Centertel oferty lepszej pod każdym względem, ale nie miał on żadnej mocy sprawczej. Nie przyniósł bowiem ze sobą żadnych aktów wykonawczych. Jedną z donioślejszych była tzw. afera Banpolu. Firma ta dostarczała Poczcie Polskiej specjalistyczny sprzęt biurowy, komputerowy, urządzenia pocztowe i meble po znacznie zawyżonych cenach i w ilościach kilkakrotnie przekraczających zapotrzebowanie. Straty Poczty szacowano na wiele milionów dolarów. Sprawa oparła się o prokuraturę, UOP, policję. Emocje wzbudziła też sprawa zawarcia w 1999 roku kontraktu o wartości 8 mln zł na dostawę i wdrożenie systemu komputerowego służącego do księgowania z firmą Cron. Otóż, jak się okazało, nie spełniał on potrzeb Poczty Polskiej, o czym wcześniej nie wiedziano, bo przed zakupem nie został on odpowiednio przetestowany. Ocena systemu wykazała, że nie zapewnia on poufności i bezpieczeństwa danych, jest niestabilny i nieprzyjazny dla użytkownika. Poza tym brakowało mu wbudowanych narzędzi do obsługi sieci oraz możliwości współpracy z multimediami i systemami operacyjnymi Linux i Unix, występowały też problemy z konfiguracją pod systemem Windows. Jednak nie tylko w Poczcie Polskiej miały miejsce niejasne interesy. Także samo ministerstwo nie świeciło dobrym przykładem. W końcu afer nazbierało się nieco za dużo. Premier Jerzy Buzek zdymisjonował ministra łączności Tomasza Szyszkę 18 lipca br. Oficjalnym powodem był „niewystarczający nadzór nad podległym mu resortem”. Była to zapewne tylko jedna z przyczyn. Jednym z głównych zarzutów wobec ministra było złamanie „pewnych procedur”. Otóż Szyszko umorzył lub odroczył opłaty koncesyjne operatorom telekomunikacyjnym o łącznej wartości prawie 200 mln euro. Najważniejszym jednak powodem dymisji ministra mogły być jego powiązania z Janem Łuczakiem, prezesem spółki Synte, który doradzał Szyszce w przetargu na UMTS. Miał on pomagać w uzyskaniu koncesji przez spółkę OPC, pieniądze za to miały zaś wpływać na konto spółki Synte. Jak wynika z rozliczenia sztabu wyborczego Mariana Krzaklewskiego, firma ta sfinansowała kampanię tego kandydata kwotą 70 tys. zł. W 1999 roku Łuczak został oskarżony przez prokuraturę o działanie na szkodę Borowskich Kopalń Granitu, których był prezesem. Gdy został mianowany doradcą ministra Szyszki, sprawa ta już się toczyła, ale kłopoty z wymiarem sprawiedliwości nie przeszkodziły w powierzeniu mu spraw związanych z przetargiem na UMTS. Obu panów (Łuczaka i Szyszkę) łączy bowiem przyjaźń jeszcze z czasów studiów. Później prowadzili także wspólne interesy. Obaj w latach 1990-92 byli udziałowcami spółki Index, zajmującej się m.in. importem żywności. To prawdopodobnie dzięki tej przyjaźni głos Jana Łuczaka miał taką siłę w ministerstwie. Według informacji pojawiających się w mediach, jeszcze kilka miesięcy po odejściu z resortu przedstawiano go publicznie jako doradcę ministra. W lipcu br. zakończyła się kontrola NIK w resorcie łączności. Wykazała ona liczne nieprawidłowości w pracy ministerstwa. Stwierdzono m.in., że podczas udzielania koncesji i zezwoleń telekomunikacyjnych stosowano dość dowolne procedury, nie było np. wyraźnych kryteriów wydawania takich zezwoleń. Zarzuty dotyczyły też zawierania z pracownikami resortu umów zlecenia na prace o charakterze doradczym. NIK wspomniała, że w resorcie wykryto „obszary zagrożenia korupcją”. O korupcji w ministerstwie poinformował Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście sam wiceprezes NIK Jacek Uczkiewicz. Powołując się na anonimowego informatora stwierdził on, iż firmy ubiegające się o koncesje płaciły łapówki za pośrednictwem spółki ze Świdnicy. Według NIK minister łączności aż 91,6 proc. koncesji wydał z pominięciem procedury przetargowej. Załatwienie koncesji trwało od 4 do 992 dni, w zależności od humoru urzędnika, który decydował, jakie dokumenty musi dostarczyć dana firma. Przykłady niejasności i niegospodarności w resorcie finansów można by mnożyć. Ministerstwo łączności pobiło wszelkie rekordy, jeśli chodzi o ujawnione „ciemne sprawki”, w których uczestniczyło. Konkurować może z nim chyba jedynie resort obrony, ale to już temat na odrębny artykuł. Zresztą jest tu pewien wspólny motyw – doradcy. Jeśli nowy rząd chciałby dorównać obecnemu, powinien chyba dobrze poszukać. Może gdzieś jeszcze ostał się jakiś niezagospodarowany doradca? Aleksandra Łazuchiewicz


03-11-2002 admin Telefony 1

Tagi:


Napisz komentarz



*

TESTY

Recenzja Sony Ericsson Xperia PLAY
Recenzja Sony Ericsson Xperia PLAY

Dawno na rynku nie pojawił się smartfon, który byłby połączeniem konsoli do grania i telefonu. Po falstarcie Nokii ...

Parrot AR.Drone. Co to? UFO? Nie – to AR.Drone. Recenzja
Parrot AR.Drone. Co to? UFO? Nie – to AR.Drone. Recenzja

Chyba większa część mężczyzn w dzieciństwie marzyła o zdalnie sterowanym helikopterze. Czasy się zmieniły, technika ...

Test notebooka Asus N53JF
Test notebooka Asus N53JF

Na półce sklepowej stoją ich dziesiątki. Dumnie połyskują ekranami i krzyczą: „mnie wybierz, mnie wybierz!”. On ...

Test telefonu LG GX500
Test telefonu LG GX500

Telefony Dual SIM cieszą się sporą popularnością, szczególnie wśród osób, dla których używanie osobnego numeru ...

Test telefonu HTC HD7. Windows w wersji 4,3-calowej
Test telefonu HTC HD7. Windows w wersji 4,3-calowej

Otrzymujemy kolejne urządzenie HTC, które jest wyposażone w nową wersję mobilnych okienek. W zasadzie – poza dużym ...

więcej testów

SONDA

Najlepszy telefon komórkowy w 2011 roku to...
Głosuj Zobacz wyniki

POPULARNE

KOMENTOWANE

Warsztat

Jailbreak iOS 4.3.1. Łamiemy iPhone’a, iPoda i iPada
Jailbreak iOS 4.3.1. Łamiemy iPhone’a, iPoda i iPada

Apple wydało kolejną wersję oprogramowania dla swoich urządzeń mobilnych. Aktualizacja systemu to zawsze dodatkowa praca ...

Modyfikacje Sony PlayStation Portable. Żegnaj HBL, witaj Homebrew Enabler!
Modyfikacje Sony PlayStation Portable. Żegnaj HBL, witaj Homebrew Enabler!

Jeżeli jesteś już znudzony ciągłym „odpalaniem” Half Byte Loadera w celu włączenia jakiejkolwiek aplikacji Homebrew, ...

ZAGGmate. Z tabletu zróbmy netbook
ZAGGmate. Z tabletu zróbmy netbook

Szukając przenośnego komputera, który zapewni długi czas pracy na baterii, byłby niewielkich rozmiarów i pozwalałby ...

więcej

Soft

Polecamy

skup telefonów
ototelefony.pl
http://www.e-conference.pl/ http://www.mobilereseller.pl http://www.ndrive.pl http://www.palmtop.pl/ http://www.pdaclub.pl/ iStyle Magazine