<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Mobility &#187; Artykuły</title>
	<atom:link href="http://mobility.com.pl/category/artykuly/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mobility.com.pl</link>
	<description>Magazyn mobilnych technologii</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 07:05:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<item>
		<title>Marketplace po polsku. Aplikacje Windows Phone 7.5</title>
		<link>http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 12:00:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Rogowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[BBB: App-ocalypse]]></category>
		<category><![CDATA[enigmo]]></category>
		<category><![CDATA[ipla]]></category>
		<category><![CDATA[PC Remote]]></category>
		<category><![CDATA[Swamp Defense]]></category>
		<category><![CDATA[vimeo]]></category>
		<category><![CDATA[windows phone]]></category>
		<category><![CDATA[Windows Phone 7.5 Mango]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox Live Extras]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=20095</guid>
		<description><![CDATA[W tym miesiącu kontynuujemy trend bezpłatnych aplikacji, starając się wyłonić te najnowsze i najciekawsze. Wśród gier tym razem znalazły się dwie nowości z gatunku „Tower Defense”. ipla Cena: bezpłatne Program ipla to coraz bardziej popularna aplikacja, która pozwala na oglądanie materiałów wideo, jak filmy i seriale (głównie telewizji POLSAT). Potrzebne jest do tego połączenie z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym miesiącu kontynuujemy trend bezpłatnych aplikacji, starając się wyłonić te najnowsze i najciekawsze. Wśród gier tym razem znalazły się dwie nowości z gatunku „Tower Defense”.<span id="more-20095"></span></p>
<p><strong>ipla</strong><br />
Cena: bezpłatne<br />
Program ipla to coraz bardziej popularna aplikacja, która pozwala na oglądanie materiałów wideo, jak filmy i seriale (głównie telewizji POLSAT). Potrzebne jest do tego połączenie z Internetem. Praktycznie cała część udostępnionych tutaj materiałów jest bezpłatna. Program dzieli się na kilka zakładek, począwszy od elementów popularnych, czyli tych najczęściej oglądanych, przez nowości, które dopiero co zostały dodane do serwisu, a także polecanych, kończąc na kategoriach  posegregowanych tematycznie. Co prawda obecnie aplikacja, w porównaniu z innymi platformami, jest bardzo uboga i nie oferuje niczego poza oglądaniem materiałów online. Reszta opcji, takich jak możliwość zapisywania wybranych elementów w celu późniejszego obejrzenia w trybie offline, jest całkowicie niedostępna. Program może się przydać, by samemu coś szybko obejrzeć czy też puścić jakąś bajkę dzieciom. Pamiętajmy tylko, że program wymaga stałego dostępu do Internetu, więc bez większego pakietu danych lepiej go nie uruchamiać, jeśli akurat nie jesteśmy w zasięgu żadnej sieci WiFi.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/ipla" rel="attachment wp-att-20096"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/ipla.jpg" alt="ipla windows phone" title="ipla windows phone" width="580" height="473" class="aligncenter size-full wp-image-20096" /></a></p>
<p><strong>SkyDrive</strong><br />
Cena: bezpłatne<br />
Jest to odpowiednik naszego wirtualnego dysku, który znajduje się w zakładce „Office” tylko w postaci oddzielnej aplikacji. Zastanawiam się tylko, po co producent wypuścił oddzielny program do czegoś, co i tak jest już zainstalowane w standardzie. Być może chodziło o to, że wiele osób nie zdawało sobie w ogóle sprawy z faktu posiadania swojego wirtualnego dysku. Co do samej aplikacji, to nie oferuje ona żadnych nowych funkcji ani możliwości, po prostu mamy wszystko udostępnione w jednym miejscu i okraszone trochę ładniejszą grafiką. Jedyna różnica to możliwość zmiany sposoby wyświetlania plików – z widoku listy na miniatury. </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/skydrive-2" rel="attachment wp-att-20097"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/skydrive.jpg" alt="skydrive windows phone" title="skydrive windows phone" width="580" height="475" class="aligncenter size-full wp-image-20097" /></a></p>
<p><strong>PC Remote</strong><br />
Cena: bezpłatne<br />
Całkiem użyteczny program, który umożliwia nam zdalny dostęp do naszego stacjonarnego PC. Żeby w pełni z niego skorzystać, trzeba spełnić kilka warunków. Po pierwsze należy pobrać i zainstalować mały program (http://pcremoteserver.com) na komputer stacjonarny. Po drugie musimy korzystać z tej samej sieci internetowej (telefon i PC). Jeśli spełnimy powyższe dwa warunki, możemy uruchomić program na naszym urządzeniu i wybrać zakładkę „Computers”. Są dwa sposoby połączenia, automatyczne i manualne, gdzie ręcznie wpisujemy adres IP naszego komputera i ewentualne hasło, jeśli takie ustawiliśmy poprzez program na PC. Jeśli zrobiliśmy wszystko zgodnie z instrukcją, powinniśmy uzyskać zdalny dostęp. Aplikacja sprawdza się świetnie. Możemy w prosty sposób zamienić nasze urządzenie w zupełnie funkcjonalnego bezprzewodowego gryzonia lub w wygodną klawiaturę. Do tego możemy kontrolować przeróżne media. Program oferuje naprawdę spore możliwości i na pełen opis nie starczyłoby tu miejsca. Warto zainstalować i przetestować samemu.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/pc-remote" rel="attachment wp-att-20098"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/pc-remote.jpg" alt="pc-remote windows phone" title="pc-remote windows phone" width="580" height="468" class="aligncenter size-full wp-image-20098" /></a></p>
<p><strong>Vimeo</strong><br />
Cena: bezpłatne<br />
Vimeo to serwis podobny do YouTube, choć nie jest tak popularny. Oferuje lepszą jakość kompresji, przez co przesłane przez nas pliki będą niewiele się różniły od swojego oryginału. Posiada także pewne ograniczenia prawne, które w pewien sposób go wyróżniają, a mianowicie regulamin serwisu zabrania przesyłania plików komercyjnych, wideo z gier, pornografii lub jakiegokolwiek pliku nie utworzonego przez użytkownika. Warto o tym pamiętać. Jeśli chciałabyś udostępnić swoje nagrania najbliższym, bez żadnej straty na ich jakości, to ten serwis jest właśnie dla Ciebie.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/vimeo" rel="attachment wp-att-20099"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/vimeo.jpg" alt="vimeo windows phone" title="vimeo windows phone" width="580" height="478" class="aligncenter size-full wp-image-20099" /></a></p>
<p><strong>Xbox Live Extras</strong><br />
Cena: bezpłatne<br />
Podstawowa aplikacja do modyfikacji swojego awataru, szczególnie jeśli ktoś nie posiada stacjonarnej konsoli Xbox 360. Program dzieli się na kilka funkcji, gdzie część bezpłatna umożliwia zmianę samego wyglądu, jak rysy twarzy, nosa, a także ubioru. Kolejna część rozszerza te możliwości o elementy dodatkowe, tzw. płatne, z tym że walutą w tym przypadku nie są złotówki, a punkty MS. Owe punkty możemy zakupić albo na stronie Microsoftu, albo na portalach aukcyjnych już za prawdziwą gotówkę. Tutaj dochodzimy do pewnego mankamentu w postaci braku opłacalności takiego kroku, szczególnie dla osoby, która nie posiada konsoli stacjonarnej. Zakupione punkty możemy bowiem wydać tylko na gadżety i inne dodatki dla naszego awataru, które w żaden sposób nie wpłyną na całość naszego konta, oczywiście poza zmianą wyglądu. Inaczej jest w przypadku osoby, która ma konsolę Xbox 360, gdzie za punkty nie tylko możemy zmienić nasz awatar, ale także kupić pełne gry. Ogromna szkoda, że producent nie umożliwił takiej możliwości osobom korzystającym tylko z samego telefonu. Miejmy tylko nadzieję, że w przyszłości się to zmieni.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/xbox-live-extras" rel="attachment wp-att-20100"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/xbox-live-extras.jpg" alt="xbox live extras windows phone" title="xbox live extras windows phone" width="580" height="479" class="aligncenter size-full wp-image-20100" /></a></p>
<p><strong>Enigmo</strong><br />
Cena: 10,49 zł<br />
Jak sklasyfikować Enigmo? Po prostu jako bardzo wciągającą grę logiczną. Założenie jest proste: trzeba tak pokierować kroplami wody, oleju i lawy, aby każda z nich trafiła do odpowiedniego zbiornika, przesuwając w tym celu różnego typu elementy. W im krótszym czasie to zrobimy, tym więcej punktów uzyskamy. A do tego wszystko w bardzo przyjemnej dla oka oprawie graficznej 3D. Poziomów do przejścia jest sporo, bo aż 50, więc szybko nam się nie znudzi, tym bardziej że z poziomu na poziom gra robi się coraz trudniejsza i wymaga od nas jeszcze większego wysiłku umysłowego. Polecam. Cena nie jest zbyt wysoka jak na możliwości samej gry.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/enigmo" rel="attachment wp-att-20101"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/enigmo.jpg" alt="enigmo windows phone" title="enigmo windows phone" width="580" height="482" class="aligncenter size-full wp-image-20101" /></a></p>
<p><strong>BBB: App-ocalypse  </strong><br />
Cena: bezpłatne<br />
Najlepsze połączenie takich typów gier, jak TD i FPS. Jeden z najlepszych tytułów w swoim rodzaju, a na pewno pod względem grywalności, choć niektórym grafika może wydawać się za bardzo kanciasta. Co prawda gra nie oferuje żadnych nowości w fabule, bo mamy do czynienia z utartym schematem obrony własnych dóbr przed hordami zombi. Choć nie do końca, bo zamiast obronnych wież mamy do dyspozycji postacie o określonych specjalnościach. Zaręczam, że cała reszta to już majstersztyk. Do tego takie smaczki jak w pełni działający akcelerometr, który zmienia położenie kamery w zależności od tego, jak trzymamy telefon, pełen obrót naszego smartfonu powoduje aktywację trybu FPS, czyli bierzemy broń do ręki i sami robimy porządek. W grze otrzymujemy także dostęp do sklepu, w którym możemy dokonywać zakupu większych ulepszeń dla naszych podwładnych bądź zwykłej broni dla nas samych. W tę grę trzeba po prostu zagrać.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/bbb-app-ocalypse" rel="attachment wp-att-20102"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/BBB-App-ocalypse.jpg" alt="BBB App-ocalypse windows phone" title="BBB App-ocalypse windows phone" width="580" height="347" class="aligncenter size-full wp-image-20102" /></a></p>
<p><strong>Swamp Defense</strong><br />
Cena: 3,49 zł<br />
Dość udany przedstawiciel gatunku TD. Można powiedzieć, że to klasyk, nic ponad standard. Schemat gry jest utarty do granic możliwości, czyli z punktu A do punktu B prowadzi kręta droga, a naszym zadaniem jest zatrzymanie za wszelką cenę kolejnych i coraz liczniejszych grup przeciwników. Akurat tutaj za przeciwników robią obcy, a po naszej stronie za wieże obronne mamy do dyspozycji poszczególne osoby wyposażone w przeróżne uzbrojenie, które możemy rozmieścić wzdłuż trasy. Grafika jest całkiem przyzwoita i dopracowana. Ogólnie to niby nic specjalnego, ale dla koneserów gatunku prawdziwa gratka, szczególnie jeśli dodamy do tego tak niską cenę. </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/swamp-defense" rel="attachment wp-att-20103"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/Swamp-Defense.jpg" alt="Swamp Defense windows phone" title="Swamp Defense windows phone" width="580" height="348" class="aligncenter size-full wp-image-20103" /></a></p>
<p><strong>Michał Zawada<br />
Tekst ukazał się w Mobility 94</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/marketplace-po-polsku-aplikacje-windows-phone-7-5.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologie wokół nas. Lepsze jest wrogiem dobrego, czyli podstępy postępu</title>
		<link>http://mobility.com.pl/technologie-wokol-nas-lepsze-jest-wrogiem-dobrego-czyli-podstepy-postepu.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/technologie-wokol-nas-lepsze-jest-wrogiem-dobrego-czyli-podstepy-postepu.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 07:46:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Rogowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=19792</guid>
		<description><![CDATA[„Panie! Teraz już takich nie robią!”. Podobne słowa odnoszące się do najróżniejszych urządzeń usłyszeliście zapewne przynajmniej kilka razy w życiu. Często to tylko nostalgia za przeszłością i przyzwyczajenie do poznanych w przeszłości narzędzi. Czasem jednak wytwory starszej technologii faktycznie pod pewnymi względami na głowę biją swoich młodszych braci albo przynajmniej w niczym im nie ustępują [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mobility.com.pl/technologie-wokol-nas-lepsze-jest-wrogiem-dobrego-czyli-podstepy-postepu.html/technologia" rel="attachment wp-att-19793"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/technologia.jpg" alt="technologia" title="technologia" width="600" height="398" class="aligncenter size-full wp-image-19793" /></a>„Panie! Teraz już takich nie robią!”. Podobne słowa odnoszące się do najróżniejszych urządzeń usłyszeliście zapewne przynajmniej kilka razy w życiu. Często to tylko nostalgia za przeszłością i przyzwyczajenie do poznanych w przeszłości narzędzi. Czasem jednak wytwory starszej technologii faktycznie pod pewnymi względami na głowę biją swoich młodszych braci albo przynajmniej w niczym im nie ustępują pomimo posiadania niższego numeru wersji.<span id="more-19792"></span></p>
<p>Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie zamierzam w niniejszym tekście oddawać się lamentom typowym dla różnego rodzaju mrocznych wieszczów i samozwańczych guru od „końców historii”. Rozwój wiedzy i technologii jest podstawą postępu naszej cywilizacji oraz kluczowym czynnikiem umożliwiającym powstawanie kolejnych generacji przenośnych gadżetów. Przepowiednie stwierdzające, że komputery osiągnęły już limit swojego rozwoju, ponieważ przeciętny obywatel nie będzie potrzebował sprzętu o lepszych parametrach, pojawiały się już wielokrotnie w historii, nie udowadniając niczego poza brakiem wyobraźni głoszących je „ekspertów”. Jedynym faktycznym ograniczeniem rozwoju technologii są tylko: fizyka naszego wszechświata oraz (niestety) ekonomia produkcji i sprzedaży. </p>
<p>Prawa ekonomii okażą się zresztą szarą eminencją stojącą za zjawiskami opisanymi w poniższym tekście, wspomniane bowiem problemy z postępem pojawiają się właśnie wtedy, gdy coraz nowocześniejsze technologie w rynkowych realiach zaczynają funkcjonować w sposób sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem i zwyczajnie pozbawiony sensu innego niż tylko marketingowy.</p>
<p><strong>Samochód osobowy z glebogryzarką</strong><br />
Rozwój (np. mocy obliczeniowych) nie zamrze nagle dlatego, że potrzeby Kowalskiego zostaną definitywnie zaspokojone. Przeciętny telefon posiada dziś większą zdolność przetwarzania danych niż ta, która 30 lat wcześniej znajdowała się w rękach instytutów naukowych. Kiedy zaspokajamy apetyt obliczeniowy w jednych zastosowaniach, na horyzoncie pojawiają się zwykle kolejne, o których przy poprzednich generacjach sprzętu nikt nie śmiał nawet myśleć poważnie. Ponadto zaś każdą dającą się pomyśleć ilość mocy procesorów skonsumują nam zawsze coraz to nowsze gry. Jest jednak prawdą, że każda technologia osiąga jednak w pewnym momencie punkt rozwoju optymalny dla konkretnych zastosowań i dalsze śrubowanie parametrów czy dodawanie nowych opcji nie przyniesie nam już zauważalnej poprawy, a może wręcz nawet pogorszyć funkcjonalność całości.</p>
<p>Widać to zwłaszcza w przypadku aplikacji, których wczesne wersje sprzed dekady są nadal poszukiwane przez wielu użytkowników jako lekkie, szybkie i praktyczne w opozycji do współczesnych, które w miejsce prostych narzędzi służących do konkretnego celu, z wersji na wersję, mutują w coraz bardziej przerośnięte, wielofunkcyjne kombajny. Podobny trend potrafi się ujawniać również w dziedzinie sprzętu. Przykładem może być tu chociażby niezrozumiale późne (raptem 2–3 lata temu) pojawienie się netbooków. Przez całą poprzedzającą dekadę polityka producentów laptopów sugerowała, że podstawowym zastosowaniem mobilnego komputera jest mordercze przetwarzanie danych i generowanie dopalanej sprzętowo grafiki, nie zaś przeglądarka, komunikator i proste narzędzia biurowe.<br />
<strong><br />
Czego oczy nie widzą, a ucho nie słyszy</strong><br />
Próbkowanie audio 44,1 KHz czy 24-bitowy kolor to przykłady kodowania sygnałów przekraczających już praktycznie ludzką zdolność percepcji. Kodowanie informacji dźwiękowej i graficznej w wyższej rozdzielczości ma tu jeszcze sens w przypadku danych, które mają zostać następnie poddane wielokrotnej obróbce. Dla potrzeb odbioru przez finalnego użytkownika można z nich jednak wręcz usunąć większą część informacji bez wyraźnego pogorszenia jakości, co też właśnie czynią kodeki audio i wideo, bez których trudno byłoby wręcz wyobrazić sobie przenośne odtwarzacze. Pomimo oczywistości tego faktu co jakiś czas pojawiają się pomysły sprzedania nam jeszcze „lepszych” rozwiązań. Na przykład szklane płyty CD wymyślone przez japońskiego producenta Suenori Fukui, których twórca usiłował przekonać odbiorców, że gwarantują one mniejszą ilość szumów. Inny podobny pomysł to koncepcja dystrybucji muzyki w formacie DVD Audio z próbkowaniem nawet do 192 KHz, co miało jakoby się przyczynić do poprawy dynamiki sygnału – zapewne zwłaszcza podczas nagrywania ultradźwiękowych śpiewów nietoperzy.</p>
<p>Rzeczywistą poprawę dynamiki dźwięku, paradoksalnie, można jednak osiągnąć, sięgając po winylowe wersje tych samych albumów. I nie jest to nawet wina formatu CD jako takiego, tylko polityki rządzącej kolejnymi remasteringami nagrań, których priorytetem staje się głównie poprawa odstępu sygnału od szumu osiągana poprzez maksymalizację i ujednolicenie głośności całego nagrania, a niekiedy również dzięki bezmyślnemu obcięciu jego najwyższych pików. Tak spreparowany materiał nie dość, że jest po prostu męczący przy dłuższym słuchaniu, to zawiera wręcz zniekształcenia, jakie nie miałyby prawa pojawić się na analogowym winylu.</p>
<p>Przy okazji warto tu wspomnieć o nowym obliczu dźwiękowym fińskiego producenta, który wysłużony dzwonek Nokia Tune postanowił zastąpić czymś bardziej nowoczesnym i rozpisał w tym celu konkurs wygrany przez Nokia Tune Dubstep Edition. Klimatyczną podstawą dubstepu jest oczywiście głęboki subbass, który jak wiadomo, najlepiej się sprawdza właśnie w maleńkich głośniczkach komórek.</p>
<p><strong>Inflacja pikseli</strong><br />
Nabyliście telefon z aparatem o matrycy osiem megapikseli? Może nawet na dwanaście? Telefon pyszniący się taką informacją na obudowie wygląda zapewne lepiej od urządzenia, które obwieszcza, że dysponuje jedynie matrycą na dwa–trzy miliony punktów. Niestety, nie oznacza to wcale, że lepiej wyglądają również robione takim sprzętem zdjęcia. O ile w aparatach cyfrowych dostajemy obiektyw o dużej średnicy i dużej jasności oraz przede wszystkim matrycę o rozsądnej przekątnej, o tyle w telefonicznym module aparatu ta sama liczba sensorów musi się zmieścić na matrycy o wielokrotnie mniejszej powierzchni. Technicznie to nawet wykonalne, niestety długości fali świetlnej pomniejszyć się już nie da. W efekcie optyczna rozdzielczość tak wykonanych urządzeń jest po prostu niższa niż od tej oferowanej przez ich elektronikę. Kilka sąsiadujących pikseli detektora będzie tu zawsze pobudzanych sygnałem o podobnej wartości i dalsza miniaturyzacja sensorów w niczym nie poprawi już sytuacji.</p>
<p>O ile jednak wyścig na miliony niepotrzebnych nikomu punktów jestem jeszcze w stanie jakoś tam uzasadnić potrzebami pionu marketingu, o tyle zastanawia mnie coś innego. Telefon, który aktualnie posiadam, oferuje matrycę 5 Mpix. W ustawieniach aparatu pozwala wybrać rozdzielczość wykonywanych zdjęć i preferuję tu 2 Mpix jako najwyższą względnie rozsądną. Względnie, ponieważ jedynym możliwym formatem zapisu fotek jest tutaj JPG o parametrach kompresji ustawionych na sztywno i na tak wysokim poziomie, że próba sfotografowania np. strony tekstu lub bogatej w szczegóły grafiki praktycznie mija się z celem. Co ciekawe, zdjęcie jest generowane dwuetapowo. Najpierw jest zapisywany plik w wewnętrznym formacie o wadze kilku megabajtów, z niego dopiero powstaje finalny JPG na 250 KB. Doprawdy nie wiem, czy stoi za tym próba ukrycia kosmicznego zaszumienia matrycy, czy tylko zwykła głupota projektanta.</p>
<p><strong>Czy to jest jeszcze sprzęt przenośny?</strong><br />
Telefony komórkowe zostały pierwotnie pomyślane jako urządzenia zapewniające nam niezależność i pozwalające na swobodne prowadzenie rozmów w terenie. Stąd parametrami, które pierwotnie je określały, były – przede wszystkim – czas pracy, czułość anteny i wytrzymałość niezbędna urządzeniu użytkowanemu w warunkach polowych. Obecnie wyznacznikiem klasy telefonu (!) zaczyna być jednak raczej rozdzielczość wbudowanego aparatu, pojemność pamięci, a nawet obecność natywnej aplikacji do obsługi Facebooka, bo tego typu informacje są podawane przez producentów jako najistotniejsze.</p>
<p>Oczywiście współczesne słuchawki nie są już jedynie telefonami, trudno zatem zaprzeczać użyteczności np. posiadania większego ekranu. Co jednak mówić w sytuacji, gdy upchanie wewnątrz obudowy rozlicznych modułów, w tym kilku głośników, osiągnięto w nich kosztem redukcji rozmiarów akumulatora do czysto symbolicznej wielkości?<br />
Za sprzeniewierzenie się idei przenośności trudno też nie uznać faktu, że wedle badań firmy Ofcom najnowsze smartfony, jak <a href="http://istylemagazine.pl/tag/iphone-4">iPhone 4 </a>czy <a href="http://mobility.com.pl/tag/samsung-galaxy-S-II">Samsung Galaxy S II</a>, ustępują swoim kilkuletnim poprzednikom, jeżeli chodzi o jakość rozmów przeprowadzanych na terenach wiejskich. Czyżby mobilność w ich rozumieniu miała oznaczać poruszanie się tylko w obrębie aglomeracji?</p>
<p>Większa część komórek produkowanych w pierwszych latach naszego wieku bezproblemowo wytrzymywała test polegający na upuszczeniu ich z ręki na twardą powierzchnię (a znam nawet i opowieści o telefonach, które przeżywały upadek z pierwszego piętra na asfalt). Obecne modele w podobnej sytuacji mają raczej tendencję do rozpadania się na części i pół biedy, jeśli będzie to oznaczało jedynie konieczność włożenia z powrotem do środka zgubionej przez nie baterii.<br />
<strong><br />
Standard? A co to takiego?</strong><br />
Zasilacze impulsowe to bardzo użyteczny wynalazek. Podniesienie częstotliwości w uzwojeniu pierwotnym pozwoliło na zmniejszenie transformatora do rozmiarów paznokcia, całe zaś urządzenie mieści się właściwie już wewnątrz wtyczki. Problem niestety pozostał, a właściwie pojawił się na drugim końcu kabla zasilającego.</p>
<p>Dwieście lat przed naszą erą chiński cesarz Qin Shi Huang wydał edykty nakazujące w całym państwie normalizację m.in. rozstawu kół, aby tym samym pojazdem dało się poruszać po koleinach na terytorium dowolnej prowincji. W 2. dekadzie XXI wieku urzędnicy Unii Europejskiej zostali zmuszeni wydać podobne zarządzenia dotyczące gniazd ładowarek do telefonów komórkowych. Przed upowszechnieniem się telefonii mobilnej również istniało kilka rodzajów wtyków i gniazd zasilaczy, jednak ich liczba ograniczała się w zasadzie do czterech, w sklepach zaś można było zakupić zasilacze uniwersalne, pozwalające na ustawienie napięcia wyjściowego i wyposażone we wszystkie możliwe końcówki. Eksplozja urządzeń mobilnych i zapotrzebowania na zasilacze do nich zaowocowała niestety radosną twórczością producentów, tj. dziesiątkami typów wtyczek. Dziś już ten problem nie istnieje, bo upowszechnił się standard microUSB, ale wciąż na podobną standaryzację czekają laptopy, tablety, odtwarzacze multimedialne czy nawigacje GPS. </p>
<p><strong>Ktoś nas tu wkręca</strong><br />
Na zakończenie wspomnę o sprawie może nieco śmiesznej, która mniej cierpliwych potrafi doprowadzić do białej gorączki – nacięcia na łbach wkrętów. Kiedyś wystarczyło mieć w domu śrubokręt płaski i krzyżakowy w kilku rozmiarach, aby móc rozkręcić dowolne urządzenie i dokonać jakiejś banalnej naprawy związanej np. z poluzowanym kablem. Dziś Wikipedia notuje tu kilkanaście odmiennych w kształtach wkrętów, a każdy z nich wymaga oczywiście dedykowanej mu końcówki wkrętaka. I nie jest to jeszcze najgorsza możliwość, ponieważ w przypadku najtańszych gadżetów możemy się zetknąć nawet z połączeniem części za pomocą nitów. </p>
<p>Przy sprzęcie nieco droższym nitowanie uniemożliwiłoby na szczęście dostęp do urządzenia również dla pracowników serwisu. Inna sprawa, że strach czasem swoje urządzenie do serwisu oddawać, ponieważ, jak donoszą amerykańscy użytkownicy, serwisanci Apple mają ostatnimi czasy w zwyczaju wymieniać podczas napraw iPhone’a  zwykłe, philipsowskie krzyżaki na wkręty typu pentalobular (coś w rodzaju pięciolistnej koniczyny). Rozumiem, że to musi przynosić jeszcze więcej szczęścia niż koniczyna czterolistna, ale mimo to liczę, że biurokraci z UE spróbują nas w przyszłości również od owego nadmiaru szczęścia jednak uwolnić.</p>
<p><strong>Tomir Wojna<br />
Tekst ukazał się w magazynie Mobility 94</strong></p>
<p><a href="http://www.nobleconcierge.pl/news-hi-tech/4507/nowoczesne-technologie-%E2%80%93-bron-obosieczna" target="_blank" rel="noffolow">źródło zdjęcia</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/technologie-wokol-nas-lepsze-jest-wrogiem-dobrego-czyli-podstepy-postepu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Premiera Samsunga Galaxy S III &#8211; wrażenia</title>
		<link>http://mobility.com.pl/premiera-samsunga-galaxy-s-iii-wrazenia.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/premiera-samsunga-galaxy-s-iii-wrazenia.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 May 2012 06:00:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartosz Dul</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Galaxy]]></category>
		<category><![CDATA[galaxy S III]]></category>
		<category><![CDATA[nowy galaxy]]></category>
		<category><![CDATA[samsung]]></category>
		<category><![CDATA[SGS3]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=19731</guid>
		<description><![CDATA[&#160; W Londynie miała miejsce premiera najbardziej oczekiwanego smartfona z Androidem tego roku. Chodzi oczywiście o Samsunga Galaxy S III. Czy warto było czekać? Prezentacja wszystkich nowości związanych z najnowszym dzieckiem Samsunga trwała około godzinę. Długo, bowiem było co pokazywać. Samsung Galaxy S III jest pełen nowości ale trudno go nazwać rewolucyjnym smartfonem. Design i wykonanie Wygląd Galaxy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/premiera-samsunga-galaxy-s-iii-wrazenia.html/galaxy-s-iii-product-image-3" rel="attachment wp-att-19732"><img class=" wp-image-19732  alignnone" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/GALAXY-S-III-Product-Image-3.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="604" height="478" /></a></p>
<p>W Londynie miała miejsce premiera najbardziej oczekiwanego smartfona z Androidem tego roku. Chodzi oczywiście o Samsunga Galaxy S III. Czy warto było czekać?</p>
<p><span id="more-19731"></span></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0038.jpg"><img class=" wp-image-19735   alignnone" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0038-1300x732.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="468" height="263" /></a></p>
<p>Prezentacja wszystkich nowości związanych z najnowszym dzieckiem Samsunga trwała około godzinę. Długo, bowiem było co pokazywać. Samsung Galaxy S III jest pełen nowości ale trudno go nazwać rewolucyjnym smartfonem.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0047.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19738" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0047-732x1300.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="263" height="468" /></a></p>
<h3>Design i wykonanie</h3>
<p>Wygląd Galaxy S III okazał się być dla wszystkich <strong>dużym zaskoczeniem</strong>. Smartfon designem przypomina pierwsze Galaxy z Androidem czy <a href="http://mobility.com.pl/samsung-galaxy-note-i-galaxy-nexus-europejska-premiera-i-pierwsze-wrazenia.html">Samsung Galaxy Nexusa</a>. Obudowa została wykonana z nowego tworzywa o nazwie <strong>Hyperglaze</strong>, które jednak wciąż wygląda i namacalnie przypomina zwykły plastik. Z tą różnicą, że materiał, z którego wykonany jest Galaxy S III, odporny jest na obicia i zarysowania. Przedni panel chroni z kolei powłoka Gorilla Glass II.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/8.-GALAXY-S-III_Buddy-photo-share_W.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19759" title="8. GALAXY S III_Buddy photo share_W" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/8.-GALAXY-S-III_Buddy-photo-share_W.jpg" alt="" width="518" height="344" /></a></p>
<p>Telefon waży zaledwie 133 g i jest dość sporych rozmiarów (136,6&#215;70,6&#215;8,6mm). Ekran zajmuje jednak znaczną część przedniego panelu, dlatego jego przekątna o długości 4,8 cali nie oznacza od razu dużo większej obudowy od 4,3-calowego Samsunga Galaxy S II.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0046.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19737" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0046-1300x732.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="546" height="307" /></a></p>
<p>Smartfon występuje w dwóch wersjach kolorystycznych. Samsung nazwał je <strong>Marble white i Pebble blue</strong> &#8211; w skrócie biały i niebieski. Powłoka obudowy jest jednak błyszcząca i kolory telefonu przybierają różne odcienie w zależności od światła.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0042.jpg"><img class=" wp-image-19736  alignnone" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0042-1300x732.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="468" height="263" /></a></p>
<p>Design Galaxy S III jest najdelikatniej mówiąc przeciętny. Na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia, jest po prostu płaski, błyszczący się i z zaokrąglonymi rogami. Dzięki temu <strong>nie przypomina pod żadnym względem iPhone&#8217;a.</strong> Wrażenie co do jakości telefonu poprawia się dopiero po wzięciu go do ręki.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0052.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19743" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0052-732x1300.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="307" height="546" /></a></p>
<h3>Co w środku?</h3>
<table width="634" border="0" cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Sieć</strong></p>
</td>
<td width="529">
<p align="left">2.5G (GSM/ GPRS/ EDGE): 850 / 900 / 1800 / 1900 MHz</p>
<p align="left">3G (HSPA+ 21Mbps): 850 / 900 / 1900 / 2100 MHz</p>
<p align="left">4G (W zależności od rynku)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Ekran</strong></p>
</td>
<td width="529">
<p align="left">4.8&#8243; HD Super AMOLED (1280&#215;720)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>OS</strong></p>
</td>
<td width="529">
<p align="left">Android 4.0 (Ice Cream Sandwich)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Aparat</strong></p>
</td>
<td width="529">
<p align="left">Tylny: 8 Mega pixel Auto Focus, Flash, Zero Shutter Lag, BIS</p>
<p align="left">Przedni: 1.9 Mega pixel, HD recording @30fps, Zero Shutter Lag, BIS</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Wideo</strong></p>
</td>
<td width="529">Kodeki: MPEG4, H.264, H.263, DivX, DivX3.11, VC-1, VP8, WMV7/8, Sorenson SparkNagrywanie i odtwarzanie: Full HD (1080p)</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Audio</strong></p>
</td>
<td width="529">Kodeki: MP3, AMR-NB/WB, AAC/AAC+/eAAC+, WMA, OGG, FLAC, AC-3, apt-X</td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="7" width="105">
<p align="center"><strong>Dodatkowe funkcje</strong></p>
</td>
<td width="529"> S Beam, Buddy photo share, Share shot</td>
</tr>
<tr>
<td width="529"> AllShare Play, AllShare Cast</td>
</tr>
<tr>
<td width="529"> Smart stay, Social tag, Group tag, Face zoom, Face slide show</td>
</tr>
<tr>
<td width="529"> Direct call, Smart alert, Tap to top, Camera quick access</td>
</tr>
<tr>
<td width="529"> Pop up play</td>
</tr>
<tr>
<td width="529"> S Voice</td>
</tr>
<tr>
<td width="529"> Burst shot &amp; Best photo, Recording snapshot, HDR</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Usługi mobilne Google</strong>™</p>
</td>
<td width="529">Google Search, Google Maps, Gmail, Google LatitudeGoogle Play Store, Google PlayBooks, Google Play MoviesGoogle Plus, YouTube, Google Talk,Google Places, Google Navigation, Google Downloads</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Łączność</strong></p>
</td>
<td width="529"> WiFi a/b/g/n, WiFi HT40GPS/GLONASSNFCBluetooth® 4.0(LE)</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Czujniki</strong></p>
</td>
<td width="529">Accelerometer, RGB light, Digital compass, Proximity, Gyro, Barometer</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Pamięć</strong></p>
</td>
<td width="529">
<p align="left">16/ 32GB User memory (64GB available soon) + microSD slot (up to 64GB)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Wymiary</strong><strong></strong></p>
</td>
<td width="529">
<p align="left">136.6 x 70.6 x 8.6 mm, 133g</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="105">
<p align="center"><strong>Bateria</strong></p>
</td>
<td width="529">
<p align="left">2,100 mAh</p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>Ponadto smartfon został wyposażony w niespotykany do tej pory czterordzeniowy układ <strong>Exynos 4 Quad</strong>. Jest on wykonany w procesie technologicznym <strong>32 nm</strong> (dla porównania poprzednie układy w 45 nm). Taktowanie układu wynosi aż <strong>1,4 GHz.</strong> Dodatkowo oferuje specjalny system zarządzania energią, który na bieżąco dostosowuje wartości napięcia i taktowania rdzeni w zależności od obciążenia procesora. Samsung zapewnia, że nowy Exynos to <strong>najbardziej energooszczędny czterordzeniowy układ.</strong></p>
<p>Galaxy S III posiada 1 GB RAM&#8217;u i wbrew temu, co niektórzy twierdzą nie jest to mało. To w zupełności wystarczająca ilość pamięci, która jest odpowiednio zarządzana przez system.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0049.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19740" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0049-732x1300.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="307" height="546" /></a></p>
<h3>Inspirowany naturą, nowy TouchWiz</h3>
<p>Według producenta <strong>Galaxy S III był inspirowany naturą</strong>. Nawiązania do niej występuję niemal na każdym kroku interfejsu (ekran blokady, dźwięki, tapety, kolorystyka).</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0050.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19741" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0050-1095x1300.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="460" height="546" /></a></p>
<p>Nakładka TouchWiz na Androida została dość mocno odmieniona. Funkcjonalnie pozostała niemal identyczna. W końcu jednak przeszła <strong>gruntowne zmiany w wyglądzie</strong>. I chociaż wciąż jest bardzo kolorowa, to jakby bardziej stonowana. Samsung skupił się na ogólnej jakości wyglądu, dlatego oczy użytkownika będą cieszyć płynne przejścia 3D między pulpitami, delikatne cienie pod ikonami aplikacji, nowe animacje, ładniejsze menu aplikacji czy widżety. Wielbiciele TouchWiza powinni być zachwyceni, przeciwnicy będą mocno rozczarowani.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0051.jpg"><img class=" wp-image-19742  alignnone" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0051-732x1300.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="307" height="546" /></a></p>
<h3>Ekran</h3>
<p>4,8-calowy ekran o rozdzielczości 1280&#215;720 p wykonany w technologii <strong>HD Super AMOLED</strong> robi ogromne wrażenie. <strong>Jednocześnie jest dużym rozczarowaniem</strong>, ponieważ wyświetlacz wykorzystuje matrycę PenTile. W skrócie oznacza to, że obraz jest mniej ostry niż bez matrycy PenTile. <strong>Po Galaxy S III oczekiwano eranu HD Super AMOLED+</strong>, pozbawionego nieszczęsnej matrycy.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0048.jpg"><img class=" wp-image-19739  alignnone" title="Samsung Galaxy S III" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMAG0048-732x1300.jpg" alt="Samsung Galaxy S III" width="307" height="546" /></a></p>
<p>Nie da się jednak powiedzieć, że obraz jest zły. Przeciwnie, ekran w nowym Samsungu to wciąż <strong>jeden z najlepszych wyświetlaczy na rynku</strong>. Po prostu nie zaskoczył niczym ponad to, co widzieliśmy już w Galaxy Nexusie.</p>
<p>Reakcja na dotyk stoi na najwyższym poziomie. Na uwagę zasługują także świetne odwzorowanie kolorów, duże kąty widzenia, idealna czerń i spora jasność wyświetlacza. Kwestia nasycenia barw jest dyskusyjna &#8211; nie każdemu odpowiada tak duże przesycenie kolorów.</p>
<h3>Wydajność</h3>
<p>Samsung Galaxy S III jest bezsprzecznie najwydajniejszym smartfonem na rynku i długo nim jeszcze pozostanie. Według najnowszych benchmarków <strong>deklasuje on całą swoją konkurencję, włącznie z iPhon&#8217;em 4S i HTC One X.</strong></p>
<p>Najważniejsze jest ogólne wrażenie z użytkowania telefonu i tutaj SGS III powtarza sytuację sprzed roku, kiedy to każdy zachwycał się płynnością Galaxy S II. Dziś wszyscy rozpływają się nad płynnością trójki i to nie bez powodu. Podczas kilkunastominutowej zabawy z telefonem <strong>nie doszło do żadnych zacięć, lagów, spowolnień działania urządzenia itd.</strong> Galaxy S III zawdzięcza to świetnej optymalizacji oprogramowania i wysokiej wydajności czterordzeniowego procesora.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/5.-GALAXY-S-III_S-Beam_Paring_W.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19758" title="5. GALAXY S III_S Beam_Paring_W" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/5.-GALAXY-S-III_S-Beam_Paring_W.jpg" alt="" width="518" height="344" /></a></p>
<h3>Nowe funkcje</h3>
<ul>
<li><strong>S Beam, Buddy photo share</strong></li>
</ul>
<div>S Beam to nieco ulepszony Android Beam. Jest to narzędzie wykorzystujące technologię zbliżeniową oraz WiFi Direct w celu szybkiej wymiany plików i informacji między smartfonami.</div>
<div></div>
<div>Buddy photo share rozpoznaje twarze naszych znajomych na zrobionych zdjęciach i pozwala od razu wsłać im daną fotkę.</div>
<div></div>
<div><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/3.-GALAXY-S-III_Pop-up-play_W.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19757" title="3. GALAXY S III_Pop up play_W" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/3.-GALAXY-S-III_Pop-up-play_W.jpg" alt="" width="575" height="382" /></a></div>
<ul>
<li><strong>Pop up play</strong></li>
</ul>
<div>To jedna z ciekawszych nowości. Dzięki tej funkcji można jednocześnie oglądać film w okienku i wykonywać inne czynności, jak np. pisanie SMS&#8217;ów czy przeglądanie Internetu. Wygoda i przydatność tej funkcji jest dyskusyjna.</div>
<ul>
<li><strong>S Voice</strong></li>
</ul>
<div>Już na początku prezentacji można było się domyśleć, że zdanie &#8220;Telefon, który Cię wysłucha&#8221; odnosi się do Samsungowego odpowiednika Siri. S Voice to inteligentny asystent, który wysłuchuje użytkownika i wykonuje jego polecenia głosowe. Jest wierną kopią funkcji, która pojawiła się wraz z iPhon&#8217;em 4S. I podobnie jak siri &#8211; nie obsługuje póki co języka polskiego.</div>
<div></div>
<div><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/2.-GALAXY-S-III_Burst-shot_W.jpg"><img class="alignnone  wp-image-19756" title="2. GALAXY S III_Burst shot_W" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/2.-GALAXY-S-III_Burst-shot_W.jpg" alt="" width="482" height="340" /></a></div>
<ul>
<li><strong>Burst shot &amp; Best photo, Recording snapshot</strong></li>
</ul>
<div>Samsung postanowił skopiować także kilka funkcji z aparatów HTC z serii One. Tryb Burst pozwala wykonać 3,3 zdjęć na sekundę (maksymalnie do 20). Funkcja Best photo automatycznie wybiera najlepsze zdjęcie z całej wykonanej serii. Podczas nagrywania wideo można w tym samym czasie zrobić zdjęcie.</div>
<div></div>
<div></div>
<div>Na konferencji zaprezentowano także całą gamę gadżetów, które będą dostępne będą osobno w sprzedaży. Nie powiedziano na ich temat zbyt wiele, wiadomo jednak, że <strong>baterię Galaxy S III będzie można ładować bezprzewodowo </strong>dzięki specjalnej stacji-ładowarce.</div>
<div></div>
<div>Dodatkowo użytkownicy Galaxy S III będą mogli przez 2 lata korzystać z aż 50-GB przestrzeni dyskowej w chmurze dzięki Dropboxowi. To 2x więcej niż oferuje HTC w swoich smartfonach z serii One.</div>
<h3>Telefon dla wszystkich?</h3>
<p>Samsung Galaxy S III trafi na rynek europejski już 29 maja. Pierwsze pojawiające się w Internecie ceny nie zachęcają do zakupu (blisko 550 funtów), jednak w Polsce smartfon będzie kosztować najprawdopodobniej niewiele więcej niż Galaxy S II w dniu premiery, czyli <strong>ok. 2400-2500 zł.</strong></p>
<p>Konferencja pokazała, ile Samsung włożył wysiłku w to, jak smartfon będzie prezentowany. Kampania reklamowa ruszy pełną parą i z całą pewnością o smartfonie będzie głośno na całym świecie jeszcze długo.</p>
<p><strong>Galaxy S III nie jest telefonem dla każdego</strong> jednak Samsungowi udało się skopiować kilka najciekawszych funkcji, które oferuje konkurencja i dołożyć kilka własnych. Nowy Galaxy może się nie podobać, może odrzucać wyglądem, nakładką i wykonaniem, ale w<strong> najbliższym czasie nikomu nie uda się odebrać mu pozycji lidera wydajności</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/premiera-samsunga-galaxy-s-iii-wrazenia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obsługujemy Androida z poziomu przeglądarki. Łącz się, Androidzie!</title>
		<link>http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 May 2012 07:18:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Rogowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat]]></category>
		<category><![CDATA[android]]></category>
		<category><![CDATA[Google Android]]></category>
		<category><![CDATA[przeglądarka internetowa]]></category>
		<category><![CDATA[wifi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=19705</guid>
		<description><![CDATA[Aby zarządzać urządzeniami z Androidem z poziomu komputera PC, wystarczy kilka niewielkich programów zainstalowanych w telefonie oraz dostęp do wspólnej sieci Wi-Fi. Przyjrzeliśmy się kilku z nich. Aplikacje do sieciowej łączności Androida z PC można podzielić na dwie grupy: do pierwszej będą należały programy pozwalające na obsługę podstawowych funkcji telefonu jak wysyłanie/odbieranie wiadomości, dostęp do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Aby zarządzać urządzeniami z Androidem z poziomu komputera PC, wystarczy kilka niewielkich programów zainstalowanych w telefonie oraz dostęp do wspólnej sieci Wi-Fi. Przyjrzeliśmy się kilku z nich.<span id="more-19705"></span></p>
<p>Aplikacje do sieciowej łączności Androida z PC można podzielić na dwie grupy: do pierwszej będą należały programy pozwalające na obsługę podstawowych funkcji telefonu jak wysyłanie/odbieranie wiadomości, dostęp do książki telefonicznej czy historii połączeń. Przedstawicielami grupy drugiej będą zaś programy pozwalające na bezprzewodowy dostęp oraz transfer plików multimedialnych między smartfonem a komputerem.<br />
<strong><br />
Co, jak i dlaczego</strong><br />
W Android Markecie można znaleźć wiele mniej lub bardziej rozbudowanych programów tego typu. Do najciekawszych przedstawicieli grupy pierwszej należą: LazyDroid, Remote Desktop oraz Remote Web. Do grupy drugiej można zaliczyć część aplikacji wymienionych powyżej, jednak najbardziej zaawansowaną i najciekawszą propozycją jest WebSharing – rozbudowany bezprzewodowy menedżer plików.</p>
<p>Podstawowa zasada działania we wszystkich wymienionych przypadkach jest następująca: po zainstalowaniu aplikacji z Marketu łączymy telefon oraz komputer do tej samej sieci Wi-Fi (choć bywają odstępstwa od tej zasady). Po uruchomieniu programu zostanie podany adres IP, który należy przepisać w polu adresowym przeglądarki internetowej. Wówczas pojawi się specjalna aplikacja webowa, dzięki której będziemy mogli przejąć kontrolę nad telefonem.</p>
<p>Oto wybrane aplikacje, które pozwalają na takie działania.</p>
<p><strong>Remote Desktop  </strong>   </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/rd1" rel="attachment wp-att-19706"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/RD1.jpg" alt="Remote Desktop" title="Remote Desktop" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19706" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/rd3" rel="attachment wp-att-19707"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/RD3.jpg" alt="Remote Desktop" title="Remote Desktop" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19707" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/rd4" rel="attachment wp-att-19708"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/RD4.jpg" alt="Remote Desktop" title="Remote Desktop" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19708" /></a></p>
<p>Remote Desktop to jedna z najbardziej minimalistycznych, a zarazem intuicyjnych i funkcjonalnych z aplikacji do łączności z PC. Zarówno internetowy interface Remote Desktop, jak i „włącznik” instalowany w telefonie są dość proste i przemyślane. Z poziomu wirtualnego pulpitu mamy dostęp do: wiadomości (możliwość przeglądania SMS-ów w formie konwersacji oraz tworzenie nowych), spisu połączeń (z rozgraniczeniem na wykonane, odebrane, nieodebrane itp.), galerii (z możliwością przeglądania wykonanych fotek według dat), przeglądarki plików (możliwe kopiowanie plików z telefonu do komputera, zmienianie nazwy oraz usuwanie), dodawania nowych notatek (niestety, są one widoczne tylko na wirtualnym pulpicie aplikacji, z poziomu przeglądarki internetowej). Z ciekawostek należy również dodać, że program posiada opcję odpowiedzialną za wyświetlanie listy zainstalowanych aplikacji wraz z odnośnikami do Android Marketu i AppBrain oraz dostęp do wirtualnego terminalu i zakładek internetowych zapisanych w standardowej androidowej przeglądarce. </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/rd6" rel="attachment wp-att-19709"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/RD6.jpg" alt="Remote Desktop" title="Remote Desktop" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19709" /></a></p>
<p>Z kolei ustawienia aplikacji, które są dostępne z poziomu smartfonu, umożliwiają zmianę opcji odpowiedzialnej za automatyczne włączanie programu, gdy komputer i telefon będą podłączone do tej samej sieci Wi-Fi. W podobny sposób można zestawiać połączenia przez mechanizm tetheringu. Możliwe jest również wyświetlanie tapety z telefonu na wirtualnym pulpicie.<br />
Cena: aplikacja bezpłatna </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/qr1" rel="attachment wp-att-19710"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/QR1.jpg" alt="QR Remote Desktop" title="QR Remote Desktop" width="440" height="440" class="aligncenter size-full wp-image-19710" /></a></p>
<p><strong>LazyDroid – Web Desktop</strong></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/ld1" rel="attachment wp-att-19711"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/LD1.jpg" alt="LazyDroid – Web Desktop" title="LazyDroid – Web Desktop" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19711" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/ld2" rel="attachment wp-att-19712"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/LD2.jpg" alt="LazyDroid – Web Desktop" title="LazyDroid – Web Desktop" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19712" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/ld3" rel="attachment wp-att-19713"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/LD3.jpg" alt="LazyDroid – Web Desktop" title="LazyDroid – Web Desktop" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19713" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/ld4" rel="attachment wp-att-19714"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/LD4.jpg" alt="LazyDroid – Web Desktop" title="LazyDroid – Web Desktop" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19714" /></a></p>
<p>Pulpit LazyDroid jest dużo mniej ascetyczny niż w Remote Desktop. Tu przyjmuje on nieco windowsową formę – otwarte aplikacje wirtualnego pulpitu umożliwiają swobodne przemieszczanie, minimalizowanie do paska zadań czy zmianę rozmiaru okna, mamy nawet dostęp do wirtualnego startu wyświetlającego się w postaci listy wszystkich opcji LD. Całość interfejsu jest utrzymana w przyjemnej dla oka, niebieskiej kolorystyce. Aplikacja, oprócz zaawansowanego dostępu do wiadomości czy spisu kontaktów, ma całkiem wygodny menedżer plików, zapewnia dostęp do schowka, czujników smartfonu (całkiem ciekawa opcja, która wyświetla informacje o nachyleniu osi X i Y czy pokazuje nasze położenie na mapce Google Maps) oraz aparatu w smartfonie (z możliwością robienia zdjęć i wykorzystania telefonu jako kamerki internetowej). Najbardziej zadowoloną grupą odbiorców będą osoby posiadające zrootowane urządzenia – otóż LazyDroid pozwala na dużo głębszą integrację z telefonem poprzez funkcje „Remote Control” (w oknie internetowej aplikacji zostaje bezpośrednio wyświetlony pulpit urządzenia). Opcje konfiguracyjne LazyDroida pozwalają na zaawansowany dostęp do ustawień łączności (m.in. „Dynamic DNS” czy łączność przez tethering) oraz możliwość włączenia notyfikacji na wirtualnym pulpicie. Ciekawym i przyjemnym dodatkiem jest klient USB (instalowany na komputerze), który pozwala – po włączeniu opcji debugowania – na włączenie aplikacji przy połączeniu kablowym.<br />
Cena: aplikacja bezpłatna</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/qr2" rel="attachment wp-att-19715"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/QR2.jpg" alt="LazyDroid – Web Desktop" title="QR LazyDroid – Web Desktop" width="504" height="504" class="aligncenter size-full wp-image-19715" /></a></p>
<p><strong>Remote Web</strong></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/rw1" rel="attachment wp-att-19716"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/RW1.jpg" alt="remote web" title="remote web" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19716" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/rw2" rel="attachment wp-att-19717"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/RW2.jpg" alt="remote web" title="remote web" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19717" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/rw4" rel="attachment wp-att-19718"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/RW4.jpg" alt="remote web" title="remote web" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19718" /></a></p>
<p>Deweloperzy ze studia SmartDog bezapelacyjnie stworzyli najatrakcyjniejszą, zarówno pod względem funkcjonalności, jak i wyglądu, aplikację pozwalającą na bezprzewodowe zarządzanie telefonem. Program łączy w sobie prostotę oraz intuicyjność „Remote Desktop” wraz z zaawansowanymi funkcjami z LazyDroid. </p>
<p>Podobnie jak w przypadku poprzednich klientów, lista opcji wirtualnego desktopu jest dość długa, mamy dostęp do: wiadomości (edycja i przeglądanie, ustawienia sortowania czy tzw. Fake Message), kontaktów (pełen dostęp do grup, opcji edycji i podglądu, połączeń głosowych czy wysyłania wiadomości), zaawansowanego menedżera plików (który pozwala na odtwarzanie dźwięków w smartfonowym odtwarzaczu czy edycję i wymianę plików), a także do kamery telefonu. </p>
<p>Z bardziej zaawansowanych funkcji RemoteWeb należy wymienić „Remote Control” (opcja ta działa identycznie jak w przypadku aplikacji opisywanej powyżej), „Screen Capture” (pozwala na wykonywanie zrzutów ekranu – tylko zrootowane urządzenia), „FTP Explorer” (zaawansowany klient FTP, dodatkowa funkcjonalność dla zrootowanych urządzeń po zainstalowaniu specjalnej wtyczki) oraz Wi-Fi Keyboard, czyli bardzo ciekawą i przydatną opcję, która pozwala na używanie komputerowej klawiatury jako narzędzia do wprowadzania tekstu w telefonie. Remote Web umożliwia dostęp do smartfonowych powiadomień z poziomu wirtualnego pulpitu oraz zaawansowanego menu konfiguracyjnego (związanego z łącznością, FTP czy autostartem w określonych sytuacjach). </p>
<p>Wirtualne okna aplikacji są w pełni skalowalne, można je przenosić, minimalizować itp. Interface <Interfejs?> został utrzymany w pastelowych barwach, jest szybki i intuicyjny. Ponadto w niektórych przypadkach występuje emulacja prawego przycisku myszy (czyli wyświetlania opcji danej aplikacji RW, a nie przeglądarki). Program działa zarówno przy połączeniu kablowym (funkcja „Internet z komputera” lub po zainstalowaniu klienta USB), jak i w przypadku tetheringu po Wi-Fi. Dodatkową i przydatną opcją jest „Bridge Mode”. Zapewnia ona bezprzewodową łączność na odległość – przy wykorzystaniu zdalnych serwerów (telefon może być połączony z Internetem przez 3G, a PC za pomocą łącza kablowego). </p>
<p>Cena: aplikacja bezpłatna (wersja ograniczona),12 zł (wersja pełna)</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/qr3" rel="attachment wp-att-19719"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/QR3.jpg" alt="QR remote web" title="QR remote web" width="344" height="344" class="aligncenter size-full wp-image-19719" /></a></p>
<p><strong>WebSharing   </strong></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/ws1" rel="attachment wp-att-19720"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/WS1.jpg" alt="WebSharing" title="WebSharing" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19720" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/ws2" rel="attachment wp-att-19721"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/WS2.jpg" alt="WebSharing" title="WebSharing" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19721" /></a></p>
<p>Program ten nie pozwala na dostęp do wiadomości czy książki teleadresowej – jest to głównie bezprzewodowy i zaawansowany menedżer plików pozwalający na dostęp do plików smartfonu przez Wi-Fi.</p>
<p>Program umożliwia wgląd do systemu plików wraz z  możliwościami edycji, takimi jak: tworzenie folderów, kopiowanie, wklejanie, wycinanie oraz usuwanie danych, zmiana nazw oraz obustronna wymiana plików pomiędzy komputerem a telefonem (zarówno pojedynczo, jak i grup oraz folderów). </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/ws3" rel="attachment wp-att-19722"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/WS3.jpg" alt="WebSharing" title="WebSharing" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19722" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/ws6" rel="attachment wp-att-19723"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/WS6.jpg" alt="WebSharing" title="WebSharing" width="600" height="352" class="aligncenter size-full wp-image-19723" /></a></p>
<p>Interfejs wyświetlany w przeglądarce internetowej został podzielony na dwie części. Z lewej strony mamy dostęp do informacji o pliku, preferencji oraz opcji związanych z edycją, prawa strona natomiast to ta najważniejsza – wyświetlająca zawartość telefonu. Prawa strona aplikacji została dodatkowo podzielona na pięć zakładek:<br />
- Files – dostęp do wszystkich plików i folderów.<br />
- Music – bezprzewodowy odtwarzacz muzyczny, utwory przechowywane w telefonie są strumieniowo odtwarzane na komputerze. Sekcja ta pozwala na dostęp do albumów oraz widoku artystów i playlist czy wszystkich piosenek posegregowanych alfabetycznie. Ustawienia pozwalają na mieszanie oraz powtarzanie utworów. Jakość odbioru jest wręcz idealna – nic nie szumi ani nie trzeszczy nawet w przypadku wolniejszych łącz Wi-Fi.<br />
- Photos – dostęp do obrazów zgromadzonych w telefonie. Sekcja umożliwia dostęp do poszczególnych folderów oraz albumu ze smartfonowego aparatu. Podgląd danego obrazka ukazuje się w osobnym okienku, które można skalować – podobnie jak same zdjęcia (za pomocą specjalnych klawiszy +/-). Obrazy ładują się dość szybko i sprawnie, jakość nie ulega pogorszeniu. Podobnie jak w innych sekcjach, mamy dostęp do pobrania wyświetlanego pliku na komputer.<br />
- Videos – zakładka ta była dla mnie największą (zaraz po Music) pozytywną niespodzianką. Dzięki niej możemy przeglądać oraz bezprzewodowo odtwarzać zgromadzone w pamięci telefonu pliki filmowe w oknie przeglądarkowej aplikacji. Program pozwala na dostęp do poszczególnych folderów oraz wyświetla „rolkę” z nakręconymi filmami. Streaming materiału działa na podobnej zasadzie, jak ma to miejsce w przypadku YouTube – na początku film jest buforowany, a następnie odtwarzany (zapewnia to ciągłość oraz brak lagów czy przycięć).<br />
- Status – wyświetla informacje dotyczące sygnału Wi-Fi, ilości wolnego miejsca na karcie pamięci smartfonu oraz procentowe wskaźniki dotyczące używanej mocy procesora czy naładowania baterii telefonu. W opcjach można wybrać sposób odtwarzania – w standardzie Flash Player lub HTML5, możliwe jest również ustawienie automatycznego pobierania plików do komputera, pojedynczej lub wieloplikowej transmisji.</p>
<p>Cena: aplikacja bezpłatna (wersja ograniczona), 9,80 zł (wersja pełna)</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/qr4" rel="attachment wp-att-19724"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/QR4.jpg" alt="QR WebSharing" title="QR WebSharing" width="440" height="440" class="aligncenter size-full wp-image-19724" /></a></p>
<p><strong>Co wybrać? </strong></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/lp" rel="attachment wp-att-19725"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/05/LP.jpg" alt="LP" title="LP" width="600" height="408" class="aligncenter size-full wp-image-19725" /></a></p>
<p>Sposobów na użycie opisanych programów jest wiele. Najciekawszym wydaje się możliwość pisania wiadomości SMS z poziomu PC czy bezprzewodowe zarządzanie plikami. Opisane programy są również swego rodzaju substytutami rozwiązań typu LapDock prezentowanych przez Motorolę czy zapomnianego już Foleo firmy Palm, dostępnymi dla wszystkich użytkowników androidowych urządzeń, bez potrzeby wydawania setek złotych na dodatkowe akcesoria (przywiązane tylko i wyłącznie do danego modelu telefonu). Aplikacje te nie są co prawda idealne, ale w połączeniu ze zdalnymi usługami Google czy rozwiązaniami typu Evernote i Dropbox (synchronizowanych w chmurze), mamy dostęp do całkiem pokaźnej bazy danych naszego urządzenia – plików multimedialnych, notatek, kontaktów, wiadomości czy kalendarza. W takim połączeniu można niemal całkowicie zapomnieć o użytkowaniu natywnych aplikacji instalowanych na komputerze.</p>
<p>Opisywane aplikacje najlepiej współpracowały z przeglądarkami Google Chrome lub Mozilla Firefox. W przypadku Opery, Interent Explorera czy Safari mogą występować błędy.<br />
<strong><br />
Patryk Samerdak<br />
Tekst ukazał się w Mobility 94</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/obslugujemy-androida-z-poziomu-przegladarki-lacz-sie-androidzie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Modyfikacje iPhone’a. Jailbreak iOS5</title>
		<link>http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 08:59:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Rogowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[ios 5]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[jailbreak]]></category>
		<category><![CDATA[jailbreak ios 5]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=19680</guid>
		<description><![CDATA[Nowy system iOS5, w którym producent wprowadził 200 nowych i bardzo przydatnych funkcji, trafił w ręce hakerów, dzięki którym możemy wprowadzić niemal wszystkie urządzenia z iOS w tryb jailbreak. Aktualnie złamano najnowsze oprogramowanie w wersji 5.0.1 (i tylko to). Jeżeli posiadamy starsze, w wersji 5.0, należy urządzenie najpierw zaktualizować do wersji 5.0.1, a następnie zabrać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowy system iOS5, w którym producent wprowadził 200 nowych i bardzo przydatnych funkcji, trafił w ręce hakerów, dzięki którym możemy wprowadzić niemal wszystkie urządzenia z iOS w tryb jailbreak.<span id="more-19680"></span><br />
<strong><br />
Aktualnie złamano najnowsze oprogramowanie w wersji 5.0.1 </strong>(i tylko to). Jeżeli posiadamy starsze, w wersji 5.0, należy urządzenie najpierw zaktualizować do wersji 5.0.1, a następnie zabrać się za procedurę wprowadzania go w tryb jailbreak. Program RedSn0w pozwala na złamanie wszystkich urządzeń z procesorem A4 (z pominięciem Apple TV 2G) oraz <a href="http://istylemagazine.pl/tag/iphone-3gs">iPhone’a 3GS</a> i <a href="http://istylemagazine.pl/tag/ipod-touch">iPoda Touch 2G</a>. W styczniu pojawiła się także metoda pozwalająca na jailbreak dla urządzeń z A5. Opisujemy oba sposoby.</p>
<p><strong>RedSn0w i A4</strong><br />
Do wprowadzenia naszego urządzenia w tryb jailbreak jest potrzebny zainstalowany program iTunes na komputerze, urządzenie z zainstalowanym oprogramowaniem iOS5 w wersji 5.0.1, program RedSn0w w wersji redsn0w 0.9.10b4 lub nowszy (do pobrania http://blog.iphone-dev.org/tagged/redsn0w) i optymalnie dostęp do Internetu przez WiFi. </p>
<p><strong>Jak zaktualizować oprogramowanie?</strong><br />
Aktualizacja oprogramowania jest bardzo prosta. Podłączamy nasz iSprzęt do komputera przewodem USB znajdującym się w zestawie. Uruchamiamy wcześniej zainstalowany program iTunes. W programie znajdziemy przycisk „Odtwórz”.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/1-6" rel="attachment wp-att-19681"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/1.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="600" height="278" class="aligncenter size-full wp-image-19681" /></a></p>
<p>Program sprawdzi na serwerze Apple najnowszą dostępną aktualizację dla naszego urządzenia. Następnie przedstawi nam informacje dotyczące zmian w nowym oprogramowaniu oraz przedstawi warunki korzystania z aktualizacji. Klikamy następne i akceptujemy wyświetlone komunikaty. Rozpocznie się pobieranie pliku z aktualizacją oprogramowania na dysk naszego komputera. Nowy system iOS zajmuje na dysku nawet 700 megabajtów i dlatego na plik musimy trochę poczekać. Czas pobierania aktualizacji jest uzależniony od łącza, którym dysponujemy. Po pobraniu pliku aktualizacja zacznie się automatycznie instalować. </p>
<p><strong>Jak wykonać jailbreak?</strong><br />
Pobieramy najnowszą wersję aplikacji RedSn0w. Uruchamiamy program i wciskamy przycisk Jailbreak.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/2-5" rel="attachment wp-att-19682"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/2.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="429" height="521" class="aligncenter size-full wp-image-19682" /></a></p>
<p>W kolejnym oknie klikamy „Next”. Rozpocznie się procedura przełączania urządzenia w serwisowy tryb DFU. Postępujemy zgodnie z wyświetlonymi wskazówkami.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/3-4" rel="attachment wp-att-19683"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/3.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="428" height="526" class="aligncenter size-full wp-image-19683" /></a></p>
<p>Najpierw przez 5 s trzymamy klawisz HOME (ten pod ekranem). Następnie przez 10 s trzymamy przycisk HOME i POWER (ten od włączania). Po tym czasie, nie puszczając klawisza HOME, zwalniamy klawisz POWER i tak przez ok. 15 s do wykrycia urządzenia. Jeżeli nie uda się Wam za pierwszym razem, nie martwcie się.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/4-5" rel="attachment wp-att-19684"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/4.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="434" height="520" class="aligncenter size-full wp-image-19684" /></a></p>
<p>Wciskamy OK, klikamy Next i rozpoczynamy procedurę od nowa – aż się uda. </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/5-5" rel="attachment wp-att-19686"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/5-5.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="431" height="523" class="aligncenter size-full wp-image-19686" /></a></p>
<p>Kolejnym krokiem jest wybranie instrukcji, które chcemy, aby program RedSn0w wykonał. Tutaj, w zależności od modelu urządzenia, funkcji będzie więcej lub mniej. W przypadku iPhone’a 4 do wyboru są cztery. Nas interesuje tylko Install Cydia.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/6-3" rel="attachment wp-att-19687"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/6.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="430" height="520" class="aligncenter size-full wp-image-19687" /></a></p>
<p>Pozostałe zostały omówione w części na temat zdejmowania blokady SIMLOCK. Zaznaczamy „Install Cydia” i klikamy „Next”. Program rozpocznie pracę z urządzeniem. Na jego ekranie wyświetli się ikona dysku, a następnie kod procedury wprowadzania sprzętu w tryb jailbreak. Po zakończeniu procedury telefon się zrestartuje i pojawi się ekran blokady. Urządzenie można odłączyć i cieszyć się w pełni odblokowanym systemem.</p>
<p><strong>Zdejmowanie blokady SIMLOCK</strong><br />
Uwaga! Nieumiejętne ściąganie blokady SIMLOCK może bezpowrotnie uszkodzić Twój iPhone! Obecnie możliwość zdjęcia blokady SIMLOCK jest dostępna jedynie w modelu 3GS (jednak w wyprodukowanym nie później niż w 28. tygodniu 2011 roku) oraz w iPhone’ach 4 bez podniesionej wersji basebandu (najwyżej 01.59.00). W modelu 3GS, by zdjąć blokadę SIMLOCK, należy zainstalować oprogramowanie basebandu w wersji 06.15.00 pochodzące z iPada. Do tego służy również program RedSn0w. Zanim jednak zaczniemy instalować baseband, bezwzględnie trzeba sprawdzić datę produkcji naszego iPhone’a 3GS! Najprościej będzie to zrobić aplikacją iPhone Checker.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/7-3" rel="attachment wp-att-19688"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/7.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="380" height="322" class="aligncenter size-full wp-image-19688" /></a></p>
<p>W okno Enter Serial Number Here wpisujemy numer seryjny urządzenia. Można go znaleźć po przejściu w menu Ustawienia – Ogólne – To urządzenie – Numer seryjny.</p>
<p>Po wpisaniu numeru wciskamy Check SN. Po chwili program zmieni kolor na zielony (wówczas możemy ściągać blokadę tym sposobem) lub na czerwony – wtedy instalacja basebandu od iPada grozi bezpowrotnym uszkodzeniem telefonu!</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/8-2" rel="attachment wp-att-19689"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/8.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="377" height="318" class="aligncenter size-full wp-image-19689" /></a></p>
<p>Jeśli nasz iPhone 3GS jest starszy niż z 28. tygodnia 2011 roku, możemy zainstalować baseband. W tym celu ponownie wykonujemy jailbreak programem RedSn0w. W momencie, w którym należy wskazać instrukcje do wykonania, odznaczamy wszystkie ptaszki, a zaznaczamy jedynie „Install iPad baseband”. </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/9-2" rel="attachment wp-att-19690"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/9.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="153" height="33" class="aligncenter size-full wp-image-19690" /></a></p>
<p>Kolejne kroki wyglądają jak wcześniej przy wprowadzaniu urządzenia w tryb jailbreak. Baseband zostanie zainstalowany, a urządzenie wykona restart. Następnie łączymy nasz telefon z WiFi i uruchamiamy Cydię. Po pierwszym uruchomieniu i przeładowaniu danych program wyłączy się. Uruchamiamy ponownie i czekamy na pobranie informacji o aktualnej liście plików z repozytorium. Na wyświetlone pytanie odpowiadamy User. Następnie przechodzimy do funkcji „Search” i w wyszukiwarce znajdujemy program UltraSn0w. Program instalujemy przez dotknięcie przycisku „Install”, a następnie „Confirm”. Po instalacji telefon się zrestartuje. Blokada została zdjęta – można korzystać z dowolnej sieci komórkowej.</p>
<p><strong>Co zrobić, jeżeli…</strong><br />
Jeżeli po zainstalowaniu UltraSn0w telefon w dalszym ciągu nie łapie zasięgu, a karta na pewno jest aktywna i jesteś w miejscu, gdzie na pewno jest zasięg, to zainstaluj baseband iPada od nowa. </p>
<p>Jeżeli oddajesz telefon do serwisu na gwarancję, przywróć mu ustawienia fabryczne przez odtworzenie oprogramowania – znikną ślady jailbreaku. Uwaga! Nie zniknie nam wersja basebandu 06.15.00. Instalacja tej wersji basebandu może się wiązać z utratą praw gwarancyjnych.</p>
<p>Sprawdziliśmy powyższą instrukcję, jednak nie bierzemy odpowiedzialności za szkody wynikające z jej stosowania!</p>
<p><strong>Jailbreak dla urządzeń z A5</strong><br />
W dniu 20 stycznia hakerzy udostępnili narzędzie pozwalające na wprowadzenie w tryb jailbreak nowego iPhone’a 4S oraz tabletu iPad 2. Oba urządzenia wyposażono w procesor A5. Jailbreak jest możliwy na oprogramowaniu w wersjach 5.0 oraz 5.0.1.</p>
<p>Pliki potrzebne do wykonania jailbreaku można pobrać ze strony <a href="http://greenpois0n.com" target="_blank" rel="noffolow">http://greenpois0n.com.</a> Po uruchomieniu programu wystarczy podłączyć iPada lub telefon do komputera, wcisnąć przycisk Jailbreak i poczekać na zakończenie wykonywanego procesu.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/zrzut-ekranu-2012-01-21-o-15-17-51" rel="attachment wp-att-19691"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/Zrzut-ekranu-2012-01-21-o-15.17.51.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="479" height="349" class="aligncenter size-full wp-image-19691" /></a></p>
<p>Następnie na ekranie sprzętu pojawi się ikona Absinthe. Uruchamiamy ją.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/jailbreak_a5" rel="attachment wp-att-19692"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/Jailbreak_A5.jpg" alt="jailbreak ios 5" title="jailbreak ios 5" width="600" height="800" class="aligncenter size-full wp-image-19692" /></a></p>
<p>Jeżeli po dotknięciu ikony Absinthe otrzymacie komunikat „Error establishing a database connection”, wystarczy wejść do Ustawień i włączyć VPN. Wówczas wyświetli się informacja o błędnej konfiguracji, ale po chwili na ekranie pojawi się Cydia.</p>
<p><strong><br />
Michał Gruszka<br />
Tekst ukazał się w Mobility 94<br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/modyfikacje-iphonea-jailbreak-ios5.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co dalej z Playem? Bez falstartu, ale z potknięciem</title>
		<link>http://mobility.com.pl/co-dalej-z-playem-bez-falstartu-ale-z-potknieciem.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/co-dalej-z-playem-bez-falstartu-ale-z-potknieciem.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 08:49:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Rogowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[co dalej z Play]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[play]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=19677</guid>
		<description><![CDATA[Mija pięć lat, odkąd w Polsce pojawił się „czwarty operator”, czyli P4 i jego sieć Play. W przeciwieństwie do swoich konkurentów wchodził na mocno zagospodarowany rynek i miał z tego powodu wyjątkowo utrudnione zadanie. Determinacją, z jaką nowy operator przystąpił do wykrawania sobie swojego kawałka tortu, można by obdzielić kolejne dwa podmioty, które pojawiły się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mobility.com.pl/play-wprowadza-nowa-usluge-poczta-glosowa-lite.html/playlogo" rel="attachment wp-att-10979"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2011/02/playlogo.jpg" alt="play logo" title="play logo" width="600" height="141" class="aligncenter size-full wp-image-10979" /></a>Mija pięć lat, odkąd w Polsce pojawił się „czwarty operator”, czyli P4 i jego sieć Play. W przeciwieństwie do swoich konkurentów wchodził na mocno zagospodarowany rynek i miał z tego powodu wyjątkowo utrudnione zadanie.<span id="more-19677"></span></p>
<p>Determinacją, z jaką nowy operator przystąpił do wykrawania sobie swojego kawałka tortu, można by obdzielić kolejne dwa podmioty, które pojawiły się później, ale ze swoimi usługami nawet dobrze nie wystartowały. Wejście Playa zdecydowanie zmieniło rynek, stało się synonimem niestandardowego podejścia do reklamowania siebie, swoich usług i kontaktów z użytkownikami. Czy jednak wejście i pięć lat Playa w Polsce to przysłowiowe „nieustające pasmo sukcesów”? Niekoniecznie.</p>
<p><strong>Wejście smoka i syndrom karpia</strong><br />
Sółkę P4 czekało niezwykle trudne zadanie. Do startu przymierzano się kilka razy, a ostatecznie udało się w dniu 16 marca 2007 roku. Ponieważ udziałowcem była spółka zależna Netii, dość szybko „czwartego” okrzyknięto mobilnym ramieniem tego największego wobec TP operatora sieci stacjonarnej. Wyglądało to podobnie jak w Grupie TP, gdzie swój niezależny, ale ściśle związany ze spółką matką byt wiódł sobie Orange. Z tą różnicą, że rynek jeszcze pięć lat temu wyglądał zupełnie inaczej. Było trzech mobilnych operatorów – Era, Orange i Plus, a każdy z nich kontrolował mniej więcej 33% rynku. Oferty były niemal bliźniaczo podobne, choć od momentu pojawienia się Heyah sporo się zmieniło na lepsze. Panował względnie święty spokój i operatorzy komórkowi starali się sobie nie przeszkadzać, a bardziej utrzymywać status quo. Nie bez powodu mówiło się, że na rynku panuje coś w rodzaju niesformalizowanego oligopolu, choć sami operatorzy nie kryli oburzenia, gdy tak o nich mówiono. </p>
<p>Play postanowił w to uderzyć i zastany układ rozbić. – W sytuacji, gdy na rynku mamy zasiedziałego operatora, a na mobilnym całą trójkę można było w taki sposób oceniać, to wejście nowego młodego podmiotu z ambicjami było jak wpuszczenie szczupaka do stawu z tłustymi, leniwymi karpiami. Musiało się to skończyć jatką – obrazowo przedstawia sytuację Tomasz Kulisiewicz, analityk firmy Audytel. Play z jednej strony od początku przedstawiał się jako operator multimedialny, który korzysta z nowoczesnej sieci, a więc kieruje swoją ofertę do młodych ludzi. Jednocześnie kierownictwo firmy zdawało sobie sprawę z tego, że bazując tylko na nowych użytkownikach mobilnej telefonii, daleko nie zajedzie. Dlatego zaczęto zachęcać posiadaczy telefonów komórkowych innych sieci, aby po prostu do nich przeszli. </p>
<p>Erę, Orange i Plusa taka agresywna postawa zaskoczyła. Migracja między sieciami do tej pory wyglądała tak, że przechodziło się do podobnej albo takiej samej oferty. Cała aktywność kończyła się na zdobyciu abonenta, podpisaniu z nim umowy i wysłaniu raz na miesiąc rachunku. Programy lojalnościowe i utrzymaniowe były traktowane bardzo po macoszemu, co „czwarty” bezwzględnie wykorzystał. Zanim konkurenci się zorientowali, jakie zagrożenie niesie z sobą wejście Playa, ten ostatni rozpędził się już na dobre. I się zaczęło.</p>
<p><strong>Jak po maśle</strong><br />
Strategia Playa z zewnątrz wyglądała na bardzo prostą – wzbudzić swoją ofertą jak największe zainteresowanie, zaoferować niskie ceny za połączenia i dołożyć fajny subsydiowany telefon, a wtedy użytkownicy sami przyjdą. I przychodzili. Tyle że kupowali głównie karty pre-paid, a najbardziej wartościowi użytkownicy to przecież ci, którzy podpisują umowy czasowe. A to oznaczałoby dla nich, że muszą zakończyć współpracę z dotychczasowym operatorem i rozpocząć korzystanie z usług Playa. </p>
<p>W sukurs przyszedł Regulator, który wprowadził i promował przenoszenie numerów, czyli możliwość przejścia ze swoim dotychczasowym numerem do konkurenta. Szło bardzo opornie, a ponadto Era, Orange i Plus starali się to blokować. Robili problemy swoim abonentom, narażali się na kary nakładane przez UKE, które potem bez mrugnięcia okiem płacili, ale za wszelką cenę starali się zniechęcić swoich użytkowników do przechodzenia do Playa, w dodatku z dotychczasowym numerem. Bezskutecznie. – Nie da się ukryć, że to właśnie Play rozkręcił w Polsce przenoszenie numerów. Działania UKE nic by nie dały, gdyby nie determinacja operatora – przyznaje Tomasz Kulisiewicz. Analizując obraz rynku, uznaje dzisiejsze 10% udziałów Playa jako wynik dobry. – Gdy nowy podmiot wchodzi na zagospodarowany i dojrzały rynek, nawet zajęcie jego 5% to duży sukces. Play ma 10, a szansę nawet na 15. Ale to już będzie maksimum, nawet w bardzo optymistycznym wariancie – przyznaje Tomasz Kulisiewicz. </p>
<p><strong>Rysa na szkle</strong><br />
Nie wszystko złoto, co się świeci – mówi przysłowie. Play szedł jak burza i działał równie błyskotliwie, co skutecznie. Tyle że zarząd dramatycznie zbliżył się do pytania, co dalej. Bo patrzenie na sytuację przez różowe okulary dłużej już nie ma sensu.</p>
<p>Play mógł liczyć na większe przychody w wyniku asymetrii. To jeden z głównych zarzutów trzech starszych operatorów – właśnie o faworyzowanie „czwartego” przez Regulatora. W skrócie – chodzi o rozliczenia międzyoperatorskie (tzw. stawki MTR) i o to, że gdy nawiązywano połączenie z innej sieci niż Play, a odbierał posiadacz karty w Play, to konkurent płacił Playowi więcej, niż gdyby połączenie zostało nawiązane w odwrotnym kierunku. O to faworyzowanie konkurenci mieli i mają do Playa największy żal. – <em>Ja bym nie przesadzał, każdemu nowemu podmiotowi warto pomóc. Tyle że to już nie jest młody operator i asymetria jest wygaszana, w 2013 roku jej nie będzie – także odgórnie w wyniku nacisków Komisji Europejskiej. Nie w asymetrii czy jej braku leży problem Playa </em>– mówi Tomasz Kulisiewicz.</p>
<p>A gdzie leży? – Play od początku był „robiony” na podmiot, który zdobędzie rynek, szybko się rozwinie i zostanie ze sporym zyskiem sprzedany. Wszystko dobrze się zapowiadało, właściciele mieli pomysł, ale przyszedł kryzys. I teraz na Playa nie będzie chętnych. Takich transakcji jak wart 18 mld zł zakup operatora Plusa przez Zygmunta Solorza dawno nie było i długo nie będzie. A Play przestał być tanim operatorem, ma swoją wartość. Właściciele z jednej strony oczekują na rozwój sytuacji, z drugiej są trochę w ślepym zaułku. Tanio udziałów nie sprzedadzą, chętnych i tak na zakup nie ma, a na przejęcie przez konkurenta krajowego nie zgodzi się UKE – mówi Tomasz Kulisiewicz. Największym wygranym okazała się Netia, która zbyła udziały w Playu. Obecnie właścicielami mobilnego operatora są inwestorzy finansowi. Dla odmiany – rywale mają bardzo mocne plecy. Plus jest w telekomunikacyjno-medialnej grupie jednego z najbogatszych Polaków, Zygmunta Solorza, Orange jest w globalnej grupie France Telecom, Era to dziś T-Mobile Polska i jest w konkurencyjnej grupie Deutsche Telekom. Z takim zapleczem Play z nimi nie powalczy. </p>
<p>Jest jeszcze praktyczna strona medalu. – <em>Play się zaszufladkował. Przedstawiają się jako młodzieżowi, weseli, rozrywkowi, multimedialni, a nie jako oferta dla poważnych biznesmenów. Ja bym się wstydził iść do nich z telefonami firmowymi, a o ten rynek chcą teraz powalczyć. To trochę inna bajka, inny wizerunek </em> – mówił nam jeden z przedstawicieli konkurencji. Wolał pozostać anonimowy.</p>
<p><strong>Którędy i dokąd?</strong><br />
Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP, pytany o podsumowanie pięciolatki Playa i o dalsze losy „czwartego”, odsyła do swojego oficjalnego blogu, gdzie… zajął się tematem. I zadaje pytanie: czy trzeba nadal pomagać Playowi? Sam odpowiada: Moim zdaniem nie jesteście już biednym, raczkującym operatorem, który potrzebuje specjalnej pomocy à la kroplówka MTR-owa. Kiedy trzeba, chwalicie się sukcesami, siecią 4G (której, jak sami przyznaliście, naprawdę nie macie), rosnącymi wskaźnikami i mówicie: jesteśmy w wielkiej czwórce! Innym razem (też kiedy trzeba) przekonujecie, że należy wspierać konkurencję na rynku, czytaj: pomagać słabszemu i mniejszemu w walce z Orange, T-Mobile i Plusem. Jak dla mnie to lekka schizofrenia. A swoją drogą – czy Play to już duży, samodzielny operator, czy dalej trzeba mu pomagać? – pyta Wojciech Jabczyński. Może na razie lepiej nie sprawdzać, co będzie, kiedy ta pomoc się skończy?</p>
<p><strong>Marcin Kwaśniak<br />
Tekst ukazał się w Mobility 94</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/co-dalej-z-playem-bez-falstartu-ale-z-potknieciem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bezpieczny Mac – 10 porad od ekspertów</title>
		<link>http://mobility.com.pl/bezpieczny-mac-10-porad-od-ekspertow.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/bezpieczny-mac-10-porad-od-ekspertow.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Apr 2012 07:54:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Rogowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[10 porad]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczny mac]]></category>
		<category><![CDATA[Kaspersky Lab]]></category>
		<category><![CDATA[Mac]]></category>
		<category><![CDATA[Mac OS X]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=19252</guid>
		<description><![CDATA[W świetle ostatnich wydarzeń związanych z botnetem FlashFake/FlashBack, w ramach którego działało ponad 600 000 zainfekowanych komputerów Mac, popularne powiedzenie „na Maki nie ma wirusów” przestaje być aktualne. Eksperci z Kaspersky Lab przygotowali 10 porad, dzięki którym użytkownicy komputerów Apple mogą zminimalizować ryzyko ataku szkodliwego oprogramowania na swój sprzęt. Obecnie na całym świecie istnieje ponad [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mobility.com.pl/bezpieczny-mac-10-porad-od-ekspertow.html/klp_apple_na_celowniku" rel="attachment wp-att-19253"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/klp_apple_na_celowniku.jpg" alt="apple na celowniku" title="apple na celowniku" width="600" height="462" class="aligncenter size-full wp-image-19253" /></a>W świetle ostatnich wydarzeń związanych z botnetem FlashFake/FlashBack, w ramach którego działało ponad 600 000 zainfekowanych komputerów Mac, popularne powiedzenie „na Maki nie ma wirusów” przestaje być aktualne. Eksperci z Kaspersky Lab przygotowali 10 porad, dzięki którym użytkownicy komputerów Apple mogą zminimalizować ryzyko ataku szkodliwego oprogramowania na swój sprzęt. <span id="more-19252"></span></p>
<p>Obecnie na całym świecie istnieje ponad 100 milionów użytkowników systemu Mac OS X. W ciągu minionych lat liczba ta rosła w szybkim tempie i z całą pewnością nadal będzie się zwiększać. Do niedawna szkodliwe oprogramowanie dla systemu Mac OS X stanowiło bardzo ograniczoną kategorię, która obejmowała takie trojany jak DNSChanger czy ataki fałszywego oprogramowania antywirusowego tworzonego specjalnie dla Maków, których rozkwit przypadł na 2011 r. We wrześniu 2011 r. pojawiły się pierwsze wersje trojana FlashFake dla systemu Mac OS X, jednak dopiero w marcu 2012 r. zagrożenie rozprzestrzeniło się w istotnym zakresie. Według danych zgromadzonych przez Kaspersky Lab, na początku kwietnia 2012 r. liczba Maków zainfekowanych tym trojanem sięgnęła niemal 700 000 – więcej informacji o botnecie FlashFake można znaleźć tutaj: <a href="http://www.kaspersky.pl/about.html?s=news&#038;newsid=1708" target="_blank" rel="noffolow">http://www.kaspersky.pl/about.html?s=news&#038;newsid=1708</a>. </p>
<p>Chociaż Mac OS X jako taki może być bardzo bezpiecznym systemem operacyjnym, podjęcie pewnych działań pomoże jego użytkownikom uniknąć stania się ofiarą coraz większej liczby ataków. Eksperci z Kaspersky Lab przygotowali 10 porad bezpieczeństwa dla użytkowników Maków.</p>
<p><strong>1. Do codziennych czynności wykonywanych na komputerze stwórz konto bez uprawnień administratora.</strong><br />
Domyślnym kontem w systemie Mac OS X jest konto administratora. Twórcy szkodliwego oprogramowania mogą wykorzystać ten fakt, aby zainfekować komputer. Do codziennych czynności zaleca się stworzenie użytkownika bez praw administratora oraz logowanie się z prawami administratora tylko wtedy, gdy konieczne jest wykonanie zadań takich jak instalacja nowych aplikacji lub modyfikacja ustawień. </p>
<p><strong>2. Korzystaj z przeglądarki internetowej, która posiada sandbox oraz zapewnia szybkie eliminowanie problemów dot. bezpieczeństwa.</strong><br />
Godną polecenia przeglądarką jest Google Chrome. Przede wszystkim Chrome jest uaktualniany znacznie częściej niż wbudowane w Mac OS X Safari. Oprócz własnego sandboxa Chrome wykorzystuje wersję Flash Playera wyposażoną w system bezpiecznego uruchamiania, która stanowi dużą przeszkodę dla szkodliwych programów. </p>
<p><strong>3. Odinstaluj Flash Playera firmy Adobe.</strong><br />
Flash Player firmy Adobe stanowi popularny cel cyberprzestępców chcących przejąć całkowitą kontrolę nad komputerem użytkownika. Użytkownik, który surfuje po internecie posiadając starą wersję Flash Playera, niewątpliwie naraża się na niebezpieczeństwo. W celu odinstalowania Flasha można skorzystać z dwóch narzędzi dostarczanych przez Adobe: <a href="http://helpx.adobe.com/flash-player/kb/uninstall-flash-player-mac-os.html" target="_blank" rel="noffolow">http://helpx.adobe.com/flash-player/kb/uninstall-flash-player-mac-os.html</a>.<br />
<strong><br />
4. Rozwiąż problem z Javą.</strong><br />
Podobnie jak Flash Player, Java jest ulubionym celem twórców szkodliwych programów, którzy chcą zainstalować szkodliwe oprogramowanie na komputerze z wykorzystaniem luk w zabezpieczeniach. Eksperci z Kaspersky Lab zalecają całkowite odinstalowanie Javy z systemu Mac OS X lub przynajmniej wyłączenie jej tam, gdzie nie jest niezbędna. </p>
<p><strong>5. Uruchom systemową funkcję „Uaktualnienia programów” i zainstaluj wszystkie dostępne aktualizacje.</strong><br />
Wiele spośród ostatnich ataków na system Mac OS X wykorzystuje przestarzałe oprogramowanie zainstalowane na komputerze. Do powszechnie wykorzystywanych pakietów należy Microsoft Office, Adobe Reader/Acrobat oraz Java, istnieją jednak inne aplikacje, które również mogą zostać wykorzystane przez cyberprzestępców. Z punktu widzenia bezpieczeństwa Office for Mac 2011 jest znacznie lepszy niż Office for Mac 2008. Jeżeli nadal używasz wersji 2008, zaleca się jak najszybsze uaktualnienie do wersji 2011. Za każdym razem, gdy widzisz podpowiedź „Uaktualnienia programów” Apple’a, zainstaluj poprawki i w razie konieczności uruchom ponownie komputer.</p>
<p><strong>6. Korzystaj z systemowego pęku kluczy w celu ochrony przed atakami phishingowymi.</strong><br />
Staraj się tworzyć unikatowe, mocne hasła dla swoich zasobów. Nie musisz korzystać z prostych haseł, które łatwo zapamiętać. Zamiast tego korzystaj z maksymalnie skomplikowanych haseł i przechowuj je w systemowym pęku kluczy. Jeśli cyberprzestępcy zdołają złamać jedno z haseł, od razu spróbują zastosować je do innych kont: Gmail, Facebook, eBay, PayPal itd. Dlatego posiadanie unikatowego mocnego hasła dla każdego zasobu znacznie zwiększa bezpieczeństwo online.</p>
<p><strong>7. Wyłącz IPv6, AirPort oraz Bluetooth, jeżeli ich nie używasz.</strong><br />
Wyłącz IPv6, AirPort oraz Bluetooth, jeżeli ich nie używasz lub jeżeli nie są wymagane. Usługi te mogą być wykorzystane jako punkty wejścia dla ataków cyberprzestępców.</p>
<p><strong>8. Włącz systemowe szyfrowanie FileVault.</strong><br />
W wersji Lion systemu Mac OS X Apple uaktualnił swoje rozwiązanie do szyfrowania (FileVault), dodając pełne szyfrowanie dysku. Teraz nosi ono nazwę „FileVault 2”. Jego przewaga polega na zabezpieczaniu całego dysku, a nie tylko foldera domowego danego użytkownika, i może okazać się bardzo przydatne w przypadku zgubienia lub kradzieży laptopa.</p>
<p><strong>9. Uaktualnij Adobe Readera do wersji 10 lub nowszej.</strong><br />
Adobe Reader stanowi jeden z ulubionych celów cyberprzestępców i nadal zajmuje wysoką pozycję wśród najczęściej wykorzystywanego oprogramowania na świecie. Wersja 10 zawiera wiele rozszerzeń bezpieczeństwa, które czynią ją znacznie bezpieczniejszą w porównaniu ze starszymi wydaniami najpopularniejszego czytnika plików PDF. Upewnij się, że pobrałeś najnowszą wersję ze strony Adobe – niestety, wiele starszych wersji nadal jest dostępnych do pobrania i łatwo się pomylić.<br />
<strong><br />
10. Zainstaluj dobre rozwiązanie bezpieczeństwa.</strong><br />
„Na Maki nie ma wirusów” – od czasu sławnej reklamy z 2006 r. z chorym komputerem PC i zdrowym Makiem jest to bardzo powszechny pogląd. Po sześciu latach sytuacja zmieniła się diametralnie. W 2011 r. cyberprzestępcy zaczęli bardzo agresywnie rozprzestrzeniać wśród użytkowników Maków szkodniki o nazwie DNSChanger oraz fałszywe programy antywirusowe. Trojan FlashFake, który pojawił się we wrześniu 2011 r., spowodował ogromną epidemię w marcu 2012 r., w wyniku której na całym świecie zainfekowanych zostało ponad pół miliona użytkowników komputerów firmy Apple. Obecnie rozwiązanie bezpieczeństwa jest absolutną koniecznością dla każdego użytkownika Maka. Wersja testowa aplikacji Kaspersky Anti-Virus for Mac jest dostępna tutaj: <a href="http://www.kaspersky.pl/download.html?s=trial" target="_blank" rel="noffolow">http://www.kaspersky.pl/download.html?s=trial</a>. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/bezpieczny-mac-10-porad-od-ekspertow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>24 godziny z HTC One X</title>
		<link>http://mobility.com.pl/24-godziny-z-htc-one-x.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/24-godziny-z-htc-one-x.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Apr 2012 18:33:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mieszko Zagańczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[HTC One X]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=19094</guid>
		<description><![CDATA[HTC One X to najgorętszy telefon ostatnich miesięcy (a właściwie tygodni) i wszystko wskazuje na to, że numerem jeden będzie jeszcze przez długi czas. W tej chwili nie ma nic lepszego i jeżeli Samsung nie pokaże swoje Galaxy S III – zbyt szybko niczego nie będzie. Minęły właśnie pierwsze 24 godziny, odkąd otrzymałem na testy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC_One_X_TEST_01.jpg"><img class="wp-image-19095 aligncenter" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="HTC_One_X_TEST_01" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC_One_X_TEST_01.jpg" alt="" width="549" height="381" /></a><br />
<strong></strong></p>
<p><strong>HTC One X</strong> to najgorętszy telefon ostatnich miesięcy (a właściwie tygodni) i wszystko wskazuje na to, że numerem jeden będzie jeszcze przez długi czas. <strong>W tej chwili nie ma nic lepszego</strong> i jeżeli Samsung nie pokaże swoje Galaxy S III – zbyt szybko niczego nie będzie. Minęły właśnie pierwsze 24 godziny, odkąd otrzymałem na testy ten świetny smartfon – a oto i pierwsze wrażenia.</p>
<p><span id="more-19094"></span></p>
<p>HTC One X dostępny jest w wersji ciemnej (szaro-czarnej) i białej &#8211; jak widać ze zdjęć, trafił do mnie ten drugi. W porównaniu do wcześniejszego designu HTC &#8211; czyli metalowo-plastikowych przekładańców unibody &#8211; tu mamy do czynienia z zupełnie czymś innym. Nowym podejście, nowym spojrzeniem, nawą jakością materiałów&#8230; To cieszy, bo obudowy znane na przykład z HTC Sensation (XL), HTC Titan czy wcześniejszego HTC Desire HD, opatrzyły się, a ich wadą zawsze była wątpliwa jakość wykonania (trzeszczenie, uginanie się elementów etc.). Tu nic takiego nie ma &#8211; tylna ścianka jest idealnie jednolita, a <strong>całość wzorowo spasowana</strong>. Biały poliwęglan przypomina w dotyku materiał zastosowany w Nokiach N9 i Lumia 800, chociaż wydaje się bardziej matowy (albo jest to efekt wynikający z różnic kolorów – biel nie odbija tak światła jak czarna obudowa). W porównaniu do zwykłych plastików poliwęglan zapewnia większą wytrzymałość i można mieć nadzieję, że telefon nie będzie się rysował. Oczywiście nie zostają na nim też odciski palców i nie zauważyłem, by jakoś szczególnie ulegał zabrudzeniom.</p>
<p><strong>Ogólny wygląd HTC One X jest świetny</strong>, ale nie wszystko mi się podoba w 100%. Kształt smartfonu sprawia trochę wrażenie przypadkowości. Obudowa jest miejscami obła, miejscami lekko kanciasta, tu wystaje więcej, tu mniej&#8230; Szkło ekranu dochodzi na brzegach do samej krawędzi, na dole jest mniejsza ramka, na górze większa. Nie razi to jakoś szczególnie (pewnie w wersji ciemniej &#8211; prawie w ogóle), pewnie ma to swoje uzasadnienie konstrukcyjne, ale gdy ktoś by mnie zapytał &#8211; jaki kształt ma HTC One X, miałbym problemy z jednoznacznym opisem. Może „<strong>prostokątny naleśnik”</strong>? :-)</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter  wp-image-19096" title="HTC_One_X_TEST_03" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC_One_X_TEST_03.jpg" alt="" width="480" height="311" /></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter  wp-image-19097" title="HTC_One_X_TEST_04" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC_One_X_TEST_04.jpg" alt="" width="480" height="272" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Wymiary i komfort obsługi</h3>
<p>Obudowa HTC One X jest lekko wygięta, dzięki czemu <strong>dobrze leży w dłoni</strong>. Chociaż smartfon jest odrobinę większy niż HTC Titan, różnica w komforcie obsługi jest wyraźna na korzyść nowego modelu. Obydwa urządzenia mają ekran 4,7 cala, co w przypadku Titana jest dla mnie na granicy używalności. Noszenie i obsługa tak dużego smartfonu czasami bywa męcząca. Z HTC One X jest o wiele lepiej &#8211; nowy model ma o jeden milimetr cieńszą obudowę (8,9 mm), waży o 30 gramów mniej (130 g), za to jest wyższy (134,4 mm). O ile umieszczenie X-a w kieszeni czy pokrowcu nie zawsze jest łatwe, to nie ma tego poczucia, jak w przypadku Tytana, że się nosi cegłę. Z telefonu korzysta się wyjątkowo przyjemnie, ma się wrażenie lekkości. Oczywiście rozmiary obudowy powodują pewne ograniczenia &#8211; wyłącznik jest za wysoko, by łatwo dosięgnąć go jedną ręka. Również obsługa telefonu przez ekran dotykowy 4,7” nie jest tak wygodna, ale tu nie ma się nad czym rozwodzić. Każdy wie, jak sobie z tym poradzi. Dla mnie jest to do przyjęcia, czasem trzeba wykonać dodatkowe ruchy dłonią, by się dostać do jakiejś ikony czy paska powiadomień, ale jest to rzecz drugorzędna &#8211; <strong>tak wspaniały wyświetlacz wart jest grzechu</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter  wp-image-19098" title="HTC_One_X_TEST_02" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC_One_X_TEST_02.jpg" alt="" width="480" height="431" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Ekran</h3>
<p>Przekątna 4,7 cala, rozdzielczość 720&#215;1280, 321 ppi, 16 mln kolorów&#8230; Czy można mieć tu jeszcze jakieś pytania? Chyba tylko &#8211; czy matryca nowego typu Super LCD 2 IPS odbiega jakością od stawianego za wzór Super AMOLED Plus. Po blisko roku używania Galaxy S II nie wahałbym się ani chwili, by zamienić Samsunga na HTC. Oczywiście pomijam rozdzielczość i rozmiar &#8211; oceniam tu kolory. Wydaje mi się, że wyświetlaczowi w HTC One X nic nie można zarzucić, a jeżeli, to niezbyt wiele. <strong>Kolory są piękne</strong> i co ważne &#8211; nie ma w nich nic sztucznego jak w SAMOLED. Barwy nie biją po oczach, ale są ładnie nasycone i patrzy się na nie z przyjemnością. Biel jest naturalnie biała, a czerń&#8230; też głęboka, chociaż tu AMOLED-y wypadają nieco lepiej – w nich czerń jest galaktyczna. W One X czarne powierzchnie mają lekką, ale charakterystyczną dla LCD szklistość. Trzeba być naprawdę czepialskim, by z tego czynić zarzut. Jednym słowem, <strong>jak dla mnie &#8211; cudo</strong>!</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><img class="aligncenter  wp-image-19099" title="HTC_One_X_TEST_06" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC_One_X_TEST_06.jpg" alt="" width="480" height="270" /></h3>
<h3>Szybkość pracy</h3>
<p>HTC One X wyposażony został w procesor NVIDIA Tegra 3, co gwarantuje wysoką moc, a więc szybkość, dobrą grafikę 3D i ogólne zadowolenie użytkownika. Oczywiście podczas „zwykłego używania” nie widać tej wydajności, pulpity przewijają się spokojnie (bo tak ma być), menu otwiera szybko, ale nie wyraźnie szybciej niż na dwóch rdzeniach. Jednak nie udało mi się na razie przyłapać smartfonu na przycinkach – zarówno nawigacja po systemie, jak i uruchamianie i korzystanie z aplikacji przebiega błyskawicznie. Chociaż nie, jest jeden wyjątek – strony obciążone Flashem. Moją „ulubioną” stroną do testów jest witryna TVN24, gdzie jest dużo elementów Flash, ciężkich grafik, animacji, skryptów&#8230; Niektóre telefony mają problemy z płynnym skalowaniem tego portalu, HTC One X radzi sobie dość dobrze, ale po pełnym włączeniu Flasha <strong>zdarzają się przycięcia podczas zoomowania strony</strong>. Wydaje mi się jednak, że nie jest to problem nieodpowiedniej wydajności smartfonu, tylko efekt specyficznego zachowania przeglądarki, która podczas powiększania „szczypaniem” przeładowuje elementy Flash, co powoduje drobne opóźnienia. Dla porównania Galaxy S II z tymi samymi stronami radzi sobie tak samo albo&#8230; minimalnie lepiej. Nie wyciągajmy jednak zbyt pochopnych wniosków. Ogólna wydajność podczas przeglądania stron jest rewelacyjna, na tak dobrym ekranie to bez słodzenia i przesaady – czysta przyjemność.<br />
A w benchmarku Quadrant wyszedł wynik 4906. Innych jeszcze nie sprawdzałem.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-19159" title="HTC-ONE-X-zrzut10" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut10.jpg" alt="" width="300" height="533" /></p>
<p style="text-align: center;">
<h3>Interfejs</h3>
<p>Nigdy nie ukrywałem, że nie przepadam za bardzo za interfejsem HTC Sense – swoich zastrzeżeń nie będę już powtarza, bo to już bez znaczenia. W HTC Sense 4.0 nastąpiło <strong>sporo zmian na lepsze</strong> i muszę przyznać, że teraz z nakładki korzysta się z dużą przyjemnością. Poprawek, usprawnień i nowych rozwiązań jest dużo, długo by wymieniać, najważniejsze jest to, że interfejs wydaje się teraz lżejszy i bardziej przejrzysty. Górna belka jest przezroczysta, widżety wydają się płaskie i nie są tak „plastikowe” jak wcześniej. Nareszcie jest normalny dock na dole, gdzie można osadzać własne ikony. Oczywiście jest dużo z dawnego Sense, więc fani tego interfejsu nie będą narzekać. Myślę, że projektantom z HTC udało się znaleźć złoty środek – zachowali ducha Sense, nawiązali trochę do czystego Androida 4.0 i stworzyli też coś nowego.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut01.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19101" title="HTC-ONE-X-zrzut01" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut01-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a> <a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut02.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19102" title="HTC-ONE-X-zrzut02" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut02-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a> <a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut03.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19103" title="HTC-ONE-X-zrzut03" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut03-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut04.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19104" title="HTC-ONE-X-zrzut04" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut04-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a> <a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut05.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19105" title="HTC-ONE-X-zrzut05" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut05-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a> <a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut06.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19106" title="HTC-ONE-X-zrzut06" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut06-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a></p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut07.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19107" title="HTC-ONE-X-zrzut07" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut07-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a> <a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut08.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19108" title="HTC-ONE-X-zrzut08" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut08-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a> <a href="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut09.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-19109" title="HTC-ONE-X-zrzut09" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC-ONE-X-zrzut09-120x120.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a></p>
<h3>Bateria</h3>
<p>Jeżeli coś może się nie podobać w HTC One X, to zapewne będzie to czas pracy. Smartfon ma akumulator Li-Po 1800 mAh, który u mnie <strong>nie wytrzymał pełnych 24 godzin</strong>. A przez ten czas nie używałem X-a tak intensywnie, na ile ten telefon zasługuje. Jedną z zalet nowości HTC jest super aparat z trybem zdjęć seryjnych, co jednak może mieć wpływ na szybsze rozładowanie. To samo jest z grami – pod maską dyskretnie mruczy Tegra 3 o taktowaniu 1,5 GHz z GeForce, więc grzechem byłoby nie odpalić kilku tytułów. Niecały dzień pracy to nie jest problem dla dzisiejszych smartfonów, to norma, ale z każdym nowym modelem rodzą się nowe nadzieje – że może tym razem będzie lepiej. Nic z tego. Trzeba nosić ze sobą ładowarkę (lub przynajmniej kabelek do PC).</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter  wp-image-19110" title="HTC_One_X_TEST_07" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC_One_X_TEST_07.jpg" alt="" width="480" height="273" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Co jeszcze?</h3>
<p>To tylko ułamek ciekawych funkcji i możliwości HTC One X. Czekają mnie testy aparatu, kamery, muzyki Beats Audio, odtwarzania wideo; już dostałem namiary na cały pakiet gier dla układów NVIDIA, chętnie pojeżdżę też z X-em jako nawigacją&#8230; Jednak już teraz, po pierwszej dobie oceniam ten telefon jako rewelacyjny. Nie, nie popadam w nadmierną euforię – nie chcę powiedzieć, że to najlepszy smartfon świata, że muszę go mieć, że już nic innego się nie liczy. Wprost przeciwnie – nie pojawiła się jeszcze ta nutka szaleństwa, która każe, nie licząc się z kosztami, biec i kupować. Ale nie wątpię, że HTC One X jest w tej chwili jednym z najciekawszych modeli, które warto brać pod uwagę planując zakupy. Wydaje mi się, że każdy użytkownik będzie z niego zadowolony i nie wiem, jakie musiałbym odkryć wady, żebym w kolejnych dniach zmienił zdanie. I mam nadzieję, że nic nie odkryje i zdania nie zmienię.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter  wp-image-19111" title="HTC_One_X_TEST_05" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/HTC_One_X_TEST_05.jpg" alt="" width="480" height="377" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Autor: <a href="http://bezprzyciskow.pl/24-godziny-z-htc-one-x">Mieszko Zagańczyk</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/24-godziny-z-htc-one-x.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy wygląd utworów MP3. Know how, poradnik multimedianta</title>
		<link>http://mobility.com.pl/nowy-wyglad-utworow-mp3-know-how-poradnik-multimedianta.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/nowy-wyglad-utworow-mp3-know-how-poradnik-multimedianta.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 08:26:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Rogowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[jak zmienić wygląd utworu MP3]]></category>
		<category><![CDATA[MP3]]></category>
		<category><![CDATA[nowy wygląd MP3]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=18934</guid>
		<description><![CDATA[Z pewnością wielu z nas z zazdrością patrzyło na reklamy nowych odtwarzaczy, smartfonów czy tabletów, których szczęśliwy nabywca, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniał ulubione utwory, a na ekranie przesuwały się okładki przeglądanych albumów. Niestety, gdy sam próbowałem przenosić płyty CD do plików MP3, to jakoś nigdy okładek nie było. Postanowiłem to zmienić. Jak? Sami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mobility.com.pl/nowy-wyglad-utworow-mp3-know-how-poradnik-multimedianta.html/mp3tag1" rel="attachment wp-att-18935"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/03/mp3tag1.jpg" alt="mp3tag nowy wygląd utworu" title="mp3tag nowy wygląd utworu" width="600" height="409" class="aligncenter size-full wp-image-18935" /></a>Z pewnością wielu z nas z zazdrością patrzyło na reklamy nowych odtwarzaczy, smartfonów czy tabletów, których szczęśliwy nabywca, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniał ulubione utwory, a na ekranie przesuwały się okładki przeglądanych albumów. Niestety, gdy sam próbowałem przenosić płyty CD do plików MP3, to jakoś nigdy okładek nie było. Postanowiłem to zmienić. Jak? Sami przeczytajcie.<span id="more-18934"></span></p>
<p>Jak to się dzieje, że plik muzyczny<strong> ma zaszytą w sobie okładkę</strong>. Tajemnica leży<strong> w znacznikach ID3, z angielskiego określanych mianem „tag”.</strong> Tag ID3 jest doklejoną na końcu pliku muzycznego informacją zawierającą dodatkowe informacje opisujące utwór. Obecnie funkcjonują dwie wersje znaczników: ID3v1 oraz ID3v2, z czego ta druga jest znacząco różna od pierwszej. ID3v1 jest bardzo prostą notą zawierającą podstawowe dane jak tytuł utworu i wykonawcę. </p>
<p>Prawdziwa rewolucja w tagach nastąpiła wraz z pojawieniem się standardu ID3v2. Jego wprowadzenie umożliwiło opisywanie utworów w sposób możliwie pełny i wyczerpujący. Aktualnie obowiązującą wersja ID3v2.4 zorganizowana jest w postaci tzw. ramek (frame), które opisują: ogólne informacje tekstowe, linki URL, osoby zaangażowane w realizację utworu (np. orkiestrę, managerów), komentarze, synchronizowane i niesynchronizowane teksty piosenek, tempo, unikalny identyfikator MP3, unikalny identyfikator CD, dodatkowe zdjęcie, względną regulację głośności, equalizer, ustawienia pogłosu, licznik bloków w utworze, wskaźnik popularności, wielkość bufora, informacje o właścicielu, informacje komercyjne, grupy informacji rejestracyjnych i wiele innych. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do strony organizacji zaangażowanej w rozwój standardu <a href="http://id3.org" target="_blank" rel="noffolow">http://id3.org</a>. </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/nowy-wyglad-utworow-mp3-know-how-poradnik-multimedianta.html/mp3tag2" rel="attachment wp-att-18936"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/03/mp3tag2.jpg" alt="mp3tag nowy wygląd utworu" title="mp3tag nowy wygląd utworu" width="600" height="413" class="aligncenter size-full wp-image-18936" /></a></p>
<p>Edycja znaczników nie jest trudna. Wystarczy do tego prawie dowolny program komputerowy umożliwiający odtwarzanie plików mp3. Proponuję zacząć od popularnego WinAmpa. </p>
<p>Warto też zwrócić uwagę na narzędzie o nazwie mp3tag (<a href="http://www.mp3tag.de/en/" target="_blank" rel="noffolow">http://www.mp3tag.de/en/</a>). Program zaskakuje ilością opcji, a jest przy tym bezpłatny. Po kilku minutach pracy staje się bardzo przyjaznym i wygodnym narzędziem edycji znaczników. Podczas instalacji istnieje możliwość wyboru języka polskiego, co podnosi wygodę jego obsługi.</p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/nowy-wyglad-utworow-mp3-know-how-poradnik-multimedianta.html/mp3tag-edycja-taga" rel="attachment wp-att-18937"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/03/mp3tag-edycja-taga.jpg" alt="mp3tag edycja taga" title="mp3tag edycja taga" width="550" height="379" class="aligncenter size-full wp-image-18937" /></a></p>
<p>Za pomocą <strong>mp3tag </strong>możemy edytować informacje o utworach kilkunastu standardach kodowania muzyki, jak:<strong> MP3, FLAC, AAC, APE i wielu innych.</strong> Do głównych cech programu można zaliczyć możliwość edycji wielu standardów tagów (nie tylko ID3), import okładek z wielu uznanych źródeł (Amazon, discogs, freedb, MusicBrainz), zamiany znaków lub całych nazw w tagach, pełne wsparcie międzynarodowego standardu Unicode, wsparcie podczas tworzenia play list i eksport tagów do plików HTML, CSV i RTF.</p>
<p>A jak dodać własną okładkę? Wystarczy, że z menu górnego wybierzemy zakładkę Widok, a następnie Znaczniki (…) lub naciśniemy klawisze ALT + T, a otworzy się nam okno, w którym istnieje możliwość edycji zarówno tagów, jak i okładki. Okładkę możemy wczytać z pliku zapisanego w formacie JPG lub PNG. Istnieje również możliwość „wyciągnięcia” okładki z utworu. Jeśli zatem posiadany przez nas utwór posiada wpisaną okładkę, to można ją zapisać jako oddzielny plik graficzny. </p>
<p>Istnieje również możliwość wykonania operacji dodania okładki i znaczników automatycznie. Można tego dokonać ze zdalnego serwera tagów, np. Amazon.com. Po zaznaczeniu wszystkich utworów z danej płyty (klawisze Ctrl + A) operacja przypisania okładki do utworu zostanie wykonana automatycznie dla wszystkich plików. </p>
<p><a href="http://mobility.com.pl/nowy-wyglad-utworow-mp3-know-how-poradnik-multimedianta.html/mp3tag-wmp-okladka" rel="attachment wp-att-18938"><img src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/03/mp3tag-WMP-okladka.jpg" alt="mp3tag WMP okładka" title="mp3tag WMP okładka" width="276" height="309" class="aligncenter size-full wp-image-18938" /></a></p>
<p>Niestety, każdy wprowadzony automatyzm może prowadzić do błędnych wyborów przez mało inteligentne maszyny. W przypadku tego programu również ma to miejsce wówczas, gdy nazwa utworu lub płyty nie wskazuje jednoznacznie na album zapisany w zdalnej bazie informacji. W takim przypadku należy wybrać właściwy z listy proponowanych albumów lub ręcznie poszukiwać źródła informacji o naszym pliku. Wymieniona sytuacja ma miejsce szczególnie wtedy, gdy w nazwie utworu popełnimy literówkę lub dany utwór o tej samej nazwie znalazł się w kilku różnych albumach.</p>
<p>Po zakończonej wszystkich operacji możemy w pełni cieszyć się widokiem okładek albumów opisujących nasze nagrania podczas ich słuchania na komputerze, PMP, telefonie komórkowym czy smartfonie.<br />
<strong><br />
Marek Sumiła<br />
tekst ukazał się w magazynie Mobility</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/nowy-wyglad-utworow-mp3-know-how-poradnik-multimedianta.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jailbreak – za i przeciw</title>
		<link>http://mobility.com.pl/jailbreak-za-i-przeciw.html</link>
		<comments>http://mobility.com.pl/jailbreak-za-i-przeciw.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 09:33:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Rogowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[ipad]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[jailbreak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mobility.com.pl/?p=18864</guid>
		<description><![CDATA[Zapewne każdy z użytkowników iPhone/iPad nieraz natknął się na tajemnicze dla niektórych słowo jailbreak, lecz niekoniecznie zrozumiał, z czym miał do czynienia. Jailbreak to po angielsku „uciec z więzienia” czyli uwolnić się. Słowo to oznacza proces, który pozwala na pełny dostęp do plików systemowych iOS i ich modyfikację oraz na instalację oprogramowania firm trzecich (np. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mobility.com.pl/jailbreak-za-i-przeciw.html/pineapple" rel="attachment wp-att-18865"><img class="aligncenter size-full wp-image-18865" title="jailbreak" src="http://mobility.com.pl/wp-content/uploads/2012/03/pineapple.jpg" alt="jailbreak" width="600" height="321" /></a>Zapewne każdy z użytkowników iPhone/iPad nieraz natknął się na tajemnicze dla niektórych słowo jailbreak, lecz niekoniecznie zrozumiał, z czym miał do czynienia.<span id="more-18864"></span></p>
<p><strong>Jailbreak </strong>to po angielsku „uciec z więzienia” czyli uwolnić się. Słowo to oznacza proces, który pozwala na pełny dostęp do plików systemowych iOS i ich modyfikację oraz na instalację oprogramowania firm trzecich (np. aplikacje niedopuszczone do AppStore ze względu na zbyt dużą ingerencję w system). Jednym słowem umożliwia to, co zostało zablokowane lub nie zostało udostępnione przez Apple. Co więcej, jailbreak decyzją sądu od ponad roku jest w pełni legalny.</p>
<p>Przeprowadzenie całej operacji „uwalniania” naszego urządzenia nie jest trudne, przeważnie wymaga podłączenia urządzenia do komputera i podążania za instrukcjami, choć bywało i tak, że całość operacji przeprowadzić należało z poziomu urządzenia.</p>
<p><a href="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/jailbreakme.jpg"><img title="jailbreak me" src="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/jailbreakme.jpg" alt="jailbreak me" width="449" height="644" /></a></p>
<p>Cała scena jailbreak przyczyniła się również do rozwoju iOS samego w sobie, a wiele programów dostępnych do tej pory tylko na „wolnych” telefonach, zostało wprowadzonych do standardu iOS 5. Nowy system powiadomień w iOS 5 jest zasługą autora Mobile Notifier, obecnie zatrudnionego w Apple. Możliwość synchronizacji over-the-air oraz możliwość korzystania z iPhone podczas synchronizacji, także były dostępne w Cydii jako WiFi Sync oraz Synchronicity, a nowe centrum powiadomień do złudzenia przypomina znane od dawna Lockinfo.</p>
<h2>Dlaczego wciąż warto zrobić Jailbreak swojego urządzenia:</h2>
<p><strong>Cydia </strong>– odpowiednik AppStore z aplikacjami, motywami graficznymi i modyfikacjami systemu niedostępnymi dla tych, którzy nie zrobili jailbreaka.</p>
<p><a href="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/cydia.jpg"><img title="cydia" src="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/cydia.jpg" alt="cydia" width="600" height="900" /></a></p>
<p>- W <a href="http://istylemagazine.pl/tag/cydia">Cydii </a>od dawna pobierać można rozmaite motywy graficzne zmieniające nie tylko wygląd ikon, ale i całego interfejsu użytkownika.<br />
- Aby uzyskać w pełni funkcjonalny Bluetooth w iPhone, należy skorzystać z aplikacji takich, jak Celeste i BTStack umożliwiających kolejno wysyłanie plików i podłączenie np. bezprzewodowej klawiatury czy myszki.<br />
- Do poruszania się po całym systemie plików przydaje się program iFile, pozwalający na przeprowadzanie operacji na plikach, zmienianie atrybutów, instalację pakietów deb. Aplikacja pozwala również na czytanie dysków USB na iPadzie podłączonych do Camera Connection Kit.<br />
- Dla wielu atutem jest możliwość instalacji SSH i terminala.<br />
- Dzięki programowi Frash uzyskujemy częściowy dostęp do niektórych elementów flash na stronach internetowych.<br />
- Z telefonów po jailbreaku można zdjąć blokadę simlock bez żadnych dodatkowych opłat. Niestety z powodu częstych aktualizacji oprogramowania od Apple często łączy się to z długim czasem oczekiwania. Pozwala też na aktywację telefonu bez karty sieci macierzystej.<br />
- Dla <a href="http://istylemagazine.pl/tag/ipad">iPada z 3G</a> istnieje możliwość wysyłania SMSów za pomocą SwirlySMS oraz wykonywania połączeń telefonicznych za pomocą aplikacji PhoneIt-iPad.<br />
- Umożliwia połączenia Facetime po 3G (a nie tylko po WiFi).<br />
- Pozwala zwiększyć limit liczby aplikacji, jakie można umieścić w folderze.</p>
<h2>Wady i zagrożenia płynące z jailbreaka:</h2>
<p>– Wielu świeżo upieczonych „jailbreakowców” zapomina o zmianie hasła dostępu do partycji root, co pozwala na właściwie nieograniczony dostęp do prywatnych plików osobom trzecim i wykonywanie złośliwego kodu.</p>
<p><a href="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/ikee-iphone.jpg"><img title="ikee iphone" src="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/ikee-iphone.jpg" alt="ikee iphone" width="320" height="481" /></a></p>
<p>- Pozwala na instalacje pirackiego oprogramowania, jednak błędem jest utożsamianie jailbreaka z piractwem.<br />
- Każdy ma możliwość publikacji własnych programów, bez długotrwałych procesów ich sprawdzania. A zatem istnieje ryzyko, że programy te uszkodzą telefon lub będą pobierały w tajemnicy poufne dane.<br />
- Nieodpowiedzialna zabawa z plikami systemowymi, do których mamy dostęp, może spowodować nieodwracalne uszkodzenia.<br />
- Aktualizacje oprogramowania od Apple usuwają zmiany wprowadzone przez jailbreak. Na umożliwienie uwolnienia kolejnych wersji oprogramowania trzeba niekiedy długo poczekać.<br />
- Jailbreak powoduje utratę gwarancji, jednak za pomocą odtworzenia oprogramowania w iTunes zacieramy wszelkie ślady po całej operacji tak, że w serwisie nie będzie się dało zauważyć czy telefon był kiedykolwiek po jailbreaku.<br />
- Może powodować niestabilność systemu, choć przeważnie jest to winą użytkownika albo korzystania z programów do przeprowadzania jailbreaka pochodzących z niezaufanych źródeł.<br />
- Czasami możliwy jest jedynie tethered jailbreak, czyli w wypadku wyłączenia telefonu włączyć można go jedynie przy pomocy komputera i odpowiedniego oprogramowania.<br />
- Niektórzy developerzy korzystają z API sprawdzającego czy urządzenie jest po jailbreaku i niekiedy blokują działanie niektórych funkcji.<br />
- Może powodować problemy z in-app purchase.<br />
- Autorzy oprogramowania służącego do jailbreaka korzystają z luk w zabezpieczeniach, które sukcesywnie naprawia Apple. Za każdym razem czekamy więc, aż uda się znaleźć kolejne luki pozwalające na instalację i działanie programów z Cydii.</p>
<p>W powyższym zestawieniu nie udało mi się oczywiście zebrać wszystkich możliwości, jakie daje jailbreak ani znaleźć wszystkich zagrożeń płynących z uwolnienia oprogramowania. Cała scena zwolenników jailbreaka dzieli się właściwie: na piratów często broniących się tezą test before you buy i na zwolenników idei pełnej otwartości oprogramowania. Dla wielu pomysłowych programistów uwolnione oprogramowanie jest jedyną szansą na zarobienie pieniędzy w wypadku odrzucenia programu z AppStore. Atutem jest to, że mogą oni napisać programy, które integrują się ze standardowymi aplikacjami zamiast zaśmiecać ekran kolejną ikoną, rozszerzając tym samym funkcjonalności np. telefonu. Innowacyjność sceny jailbreak jest bardzo wysoka, więc programy czy chociażby motywy graficzne przerosną oczekiwania każdego.</p>
<p>Miłośnicy urządzeń z nadgryzionym jabłkiem w logo mogą bez żadnego ryzyka spróbować, jak to jest po jailbreaku. W razie zmiany zdania w dowolnym momencie, bez żadnych konsekwencji możemy powrócić do fabrycznego oprogramowania dostarczanego przez Apple. Dla zainteresowanych przygotowałem krótką listę programów, która może przekonać do spróbowania możliwości „wolnego iOS”.<br />
<strong><br />
Ciekawe programy dostępne jedynie po Jailbreak:</strong><br />
biteSMS – nakładka na aplikację Wiadomości umożliwiająca: odpowiadanie na SMSy bez wychodzenia z aktywnej aplikacji, ponawianie wysyłania wiadomości w razie niepowodzenia, usuwanie znaków diakrytycznych z wiadomości, pokazywanie dokładnych czasów otrzymania każdego SMSa i wiele innych przydatnych opcji.</p>
<p><a href="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/qr.jpg"><img title="qr" src="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/qr.jpg" alt="qr" width="600" height="900" /></a></p>
<p>Frash – mała aplikacja pozwalającą na odtwarzanie zawartości stron internetowych we flashu.<br />
SIManager – program pozwalający na zarządzanie kartą SIM. Pozwala na przenoszenie kontaktów z pamięci telefonu na kartę SIM i odwrotnie.<br />
SwitcherPlus – modyfikacja paska wielozadaniowości pozwalająca na zamykanie jednym stuknięciem wszystkich działających w tle aplikacji.<br />
3G Unrestrictor / My3G – aplikacja umożliwia programom nie przeznaczonym do działania w sieci 3G złamanie tej bariery – dzięki temu działają one zarówno w sieci komórkowej, jak i WiFi.<br />
Celeste – pełnoprawny Bluetooth pozwalający na przesyłanie plików między różnymi modelami telefonów.<br />
iBlacklist – pozwala na tworzenie czarnych i białych list kontaktów, a jednocześnie umożliwia blokowanie niechcianych rozmówców.<br />
iFile – menedżer plików na iOS, pozwala także na korzystanie z dysków USB na iPadzie.</p>
<p><a href="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/ifile.jpg"><img title="ifile" src="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/ifile.jpg" alt="ifile" width="600" height="900" /></a></p>
<p>PhoneIt-iPad – używanie iPada z 3G jako telefonu.<br />
snes4iphone – emulator gier na konsolę Super Nintendo dla iPhone.<br />
Activator – program pozwalający na przypisanie różnym gestom i działaniom konkretnych akcji, np. wstrząśnięcie iPhonem uruchamiające konkretną aplikację albo stuknięcie w zegar restartujące urządzenie.<br />
SBSettings / UISettings – dostępny z poziomu każdej aplikacji prosty menedżer przełączników takich jak EDGE, 3G, Bluetooth, WiFi, SSH, Hotspotu Osobistego itp.</p>
<p><a href="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/sbsettings.jpg"><img title="sbsettings" src="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/sbsettings.jpg" alt="sbsettings" width="600" height="900" /></a></p>
<p>Display Recorder – program pozwalający na zapisywanie wykonywanych na iPhone czynności w formie pliku wideo. Umożliwia tym samym nagrywanie wideorecenzji aplikacji lub poradników.<br />
Winterboard –menedżer motywów graficznych i nie tylko. Przy wykorzystaniu dostępnych motywów można całkowicie zmienić wygląd naszego systemu.</p>
<p><a href="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/motyw2.jpg"><img title="motyw" src="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/motyw2.jpg" alt="motyw" width="480" height="800" /></a></p>
<p>Folder Enhancer / Infinifolders – zwiększenie możliwości folderów, za pomocą zwiększenia limitu możliwych do umieszczenia ikonek, jak i poprzez zmiany wyglądu folderów.</p>
<p><a href="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/folder.jpg"><img title="folder enhancer" src="http://istylemagazine.pl/wp-content/uploads/2012/03/folder.jpg" alt="folder enhancer" width="600" height="900" /></a></p>
<p>qTweeter – dodatek pozwalający zaktualizować status na Facebooku lub Twitterze z poziomu dowolnej aplikacji.<br />
Swirly Message – umożliwia wysyłanie SMSów i MMSów z iPada.<br />
iTracker – alternatywa dla Find My iPhone dodająca takie możliwości, jak zrobienie zdjęcia złodziejowi czy chociażby przysłanie numeru telefonu złodzieja po zmianie przez niego karty SIM.<br />
Weather Icon to mały dodatek, który zmienia ikonę pogody tak, aby pokazywała obrazek przedstawiający aktualne warunki pogodowe i temperaturę.</p>
<p>Przedruk z <a title="jailbreak iphone ipad " href="http://istylemagazine.pl/2012/03/22/jailbreak-za-i-przeciw/" target="_blank">iStyle</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mobility.com.pl/jailbreak-za-i-przeciw.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->
